A kogo interesuje sesja w USA ? Na pewno nie powracające jutro do gry
fundusze w Londynie. Nie na początku roku, bo przecież jedna sesja w USA nie
może ustalać długoterminowych strategii największych graczy. Komentarz o USA
będzie więc trochę biciem piany, a by go skrócić to uwagę należy zwrócić
tylko na dwie rzeczy. Po pierwsze znowu mamy spadek cen ropy (łagodna zima -