Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 03.01.2005 14:55

Pomimo w sumie niewielkich obrotów oraz zamkniętych rynków w Londynie, na

GPW absolutnie nudno dzisiaj nie było. To zasługa początku nowego roku, na

który instytucje przygotowują swoje portfele oraz spekulantów, którzy pod

takie "przygotowania" grają. A prawdziwa gra zacznie się dopiero od jutra,

gdy do gry wejdą najwięksi globalni gracze. Oczywiście nie chcę zbyt mocno

Reklama
Reklama

demonizować roli "Londynu" w ustalaniu koniunktury na GPW. Ale właśnie na

początku roku większość analityków tak kieruje swój wzrok. Nie tylko na GPW,

bo obroty mizerne dziś były na większości europejskich parkietów.

Podsumowując sesję należy przypomnieć siłę banków i słabość pozostałych,

nawet tych ulubionych przez zagranicę spółek (KGHM, PKN, TPS). Nie należy

jednak wyciągać po takiej sesji zbyt pochopnych wniosków. Jutro rynek może

Reklama
Reklama

wyglądać zdecydowanie inaczej, a dynamiczne zmiany nastrojów będą na

porządku dziennym. Podobnie jak to było dzisiaj, gdy fundusze na chwilę

odpuściły banki i na kontraktach była mała rzeź byków odzwierciedlająca

rozczarowanie brakiem noworocznego rajdu. Jutro wystarczy iskra, by ponownie

zmienić nastroje i taki rajd wywołać. Na razie nowy rok nic jeszcze nie

wyjaśnił. Kontrakty9.gif Indeks9.gif 72 74 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama