Obroty a obu rynkach były zbliżone do poniedziałkowych, nie odbiegały też istotnie d średnich z ostatniego miesiąca. Po sesji wyniki przedstawił Intel. Były nieco wyższe od oczekiwań, spółka dodatkowo zapowiedziała większe wydatki inwestycyjne. Kurs akcji w handlu posesyjnym zwyżkował o ponad 2%, a AHI zakończyło wzrostem o 0,10%. Obraz techniczny rynku po wczorajszej nieco się pogorszył. Indeksy nieznacznie pokonały poziomy ostatnich minimów, a na wykresach ukształtowały się czarne świece. Jedynym czynnikiem pozwalającym zachować jeszcze odrobinę optymizmu jest wyprzedanie rynku. Dzisiaj lekko pozytywny wpływ na notowania powinny mieć wczorajsze wyniki Intela. Pewien wpływ na sentyment rynkowy będzie też mieć wysokość deficytu handlowego za listopad.
Sesja w USA najprawdopodobniej nie wpłynie w istotny sposób na nasz rynek. Na pewno jednak nie będzie zachęcać do optymizmu. Sam przebieg wczorajszej sesji również nie pokazał żadnej siły rynku. Tylko na początku rynek nieco odbijał, m.in. dzięki dobremu zachowaniu PKN. Później jednak zaczęło się osuwanie. W drugiej części notowań była jeszcze próba odbicia, ale zakończyło się ono niepomyślnie. Słaby był sektor bankowy i TPSA. Pozytywnie na tle rynku wyróżniał się jedynie PKN. Obroty na całym rynku nieco się zwiększyły, do poziomu najwyższego od trzech sesji. Na wykresie WIG20 ukształtowała się czarna świeca. Zamknięcie w przypadku indeksu wypadło jednak blisko dolnej linii pięciomiesięcznego kanału wzrostowego (1870 pkt). Linia ta w krótkim terminie pełni rolę pierwszego ważnego wsparcia. Może się zatem okazać, że z jej wysokości już w trakcie dzisiejszej sesji dojdzie do odbicia. Mając na względzie wczorajszą słabość rynku, odbicie to może być jednak niewielkie. Pierwszym oporem dla indeksu będzie już poniedziałkowe zamknięcie - 1890 pkt.