Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień był pomyślny dla posiadaczy amerykańskiej waluty. Na eurodolarze przebite zostały ostatnie dołki w okolicach 1.30, co może sugerować dalszą kontynuację wzrostu wartości dolara. Na dzisiaj zaplanowano również kilka publikacji makroekonomicznych.

Publikacja: 20.01.2005 06:33

Po południu zapoznamy się z indeksem wskaźników wyprzedzających (LEI) o 16:00 oraz indeksem Philadephia FED 0 18:00. Dane te mogą w przypadku większych odchyleń od prognoz wpłynąć na sytuację dolara.

EUR/USD

Wczorajszy dołek wypadł na wewnętrznej, spadkowej linii trendu, zatem w przypadku jego pogłębienia, wsparcia doszukiwałbym się na wspomnianej linii. Obecnie zlokalizowana jest ona przy cenie 1.2950. Warto również zauważyć, że na rynku ponownie robi się coraz ciaśniej, bowiem od góry coraz bliżej znajduje się linia trendu spadkowego, która została wczoraj lekko naruszona. Zlokalizowana jest ona obecnie przy 1.3050. Można założyć, że wybicie poza któreś z tych ograniczeń przełoży się na wyznaczenie kolejnego ruchu, przy czym bardziej prawdopodobna jest kontynuacja wzrostu wartości dolara.

USD/JPY

Ciekawa sytuacja ma również miejsce na dolarze do jena. Tutaj w krótkim terminie zarysowały się dwie sprzeczne ze sobą formacje. Konsolidacja z ostatnich dni przybrała bowiem postać formacji odwróconej głowy z ramionami, co sugerowałoby wzrost wartości dolara. Wczorajsze, nieudane wybicie ponad linię szyi każe jednak zachować ostrożność. Istotnym wsparciem będzie teraz 3-dniowa linia trendu wzrostowego, zlokalizowana przy 102.15, bowiem jej przekroczenie sugerowałoby wybicie się z trójkąta dołem i wówczas liczyć należałoby się z dalszym osłabieniem amerykańskiej waluty.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Dzisiejszy dzień okazać się może kluczowym w krótkim terminie dla eurojena. Ceny dotarły tu bowiem do linii trendu spadkowego, która wyznaczała kierunek zmian cen od końca grudnia. Na razie opór ten zdaje się spełniać swoje podażowe zadanie. Dopiero wyraźne wybicie nad 134.00 powinno mocniej zaniepokoić posiadaczy japońskiej waluty. Wsparciem jest cały czas 261,8% zniesienie aprecjacji euro z drugiej połowy grudnia, które znajduje się przy cenie ok. 133.00. W tych okolicach popytowo działa także dołek z 16 września. Wybicie poza któreś ze wskazanych ograniczeń powinno ustalić dalszy kierunek, przy czym spadek wartości euro wydaje się tu bardziej prawdopodobny.

GBP/USD

Rynek eurojena porusza się od niemalże początku roku w spadkowym kanale, którego ograniczenia zawierają się w zakresie 1.8485 - 1.8820. Wczoraj doszło do obrony ograniczenia górnego, zatem jeśli formacja miałaby się utrzymać, to dolar winien się obecnie umacniać. Sprzyjać temu może tworzona od dwóch dni, niewielka formacja RGR. Dziś rano kształtuje się już jej prawe ramię, zatem aprecjacja amerykańskiej waluty z obecnych okolic i przekroczenie linii szyi na 1.8675 powinny zachęcić kolejnych kupujących dolara. Przebicie ornego ograniczenia wspomnianego wcześniej kanału doprowadzi do próby wyznaczenia nieco większej korekty ostatniego umocnienia amerykańskiej waluty. Na razie to jej posiadacze mają krótkoterminowo przewagę.

USD/CHF

W kontekście sytuacji dolara względem euro i funta, gdzie większym prawdopodobieństwem cechuje się dalszy wzrost wartości amerykańskiej waluty, ciekawie prezentuje się jej relacja do franka szwajcarskiego. Ostatnie, nieudane wybicie ze spadkowego kanału zanegowało możliwą do wyznaczenia flagę. Na wykresie widoczny staje się za to klin zwyżkujący. Obecnie jego zakres to 1.1770 - 1.1910. Niestety wymowa całej formacji nie jest w tym układzie korzystna dla dolara i zapowiada wybicie się z niej dołem i głębszą korektą ostatniego trendu deprecjacji franka szwajcarskiego. O takim scenariuszu mówić będzie jednak można dopiero przy wybiciu się z niej dołem. Opór, oprócz górnego ograniczenia klina, zlokalizowany jest także przy poziomie dołka z 26 października, który wyznaczony został przy cenie 1.1924. Dopiero wyraźne jego przekroczenie, połączone z wybiciem z klina górą, zanegowałoby pesymistyczną wymowę wspomnianej formacji i stanowiło tym samym zapowiedź kontynuacji trendu wzrostu wartości dolara.Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama