Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 31.01.2005 07:49

Piątkowa sesja w USA ograniczyła się do pierwszej godziny notowań, w której

indeksy zeszły na minusy i w konsolidacji dotrwały już tak do zamknięcia.

Można oczywiście szukać powodów takich jak rozczarowujące dane makro (PKB),

czy niekorzystne wyroki sądowe dla spółek (Merck stracił jeden z patentów),

ale czynnikiem który tak naprawdę był motywem przewodnim inwestorów były

Reklama
Reklama

niedzielne wybory w Iraku. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif

To wydarzenie będzie też dzisiaj dla Europy zdecydowanie ważniejsze niż

piątkowa regularna sesja. Zresztą wystarczy spojrzeć na kontrakty - teraz NQ

+11 SP +5 pkt. To efekt pozytywnej oceny przebiegu wyborów. Oczywiście nie

chodzi tutaj o "wprowadzanie demokracji" (demokracji ? A jaki procent

ludności Iraku mógł głosować ?) czy jakiekolwiek inne hasła, które w

Reklama
Reklama

dłuższym terminie w Iraku nie mają szans powodzenia. Chodzi o brak

zmasowanych ataków terrorystycznych, które bardzo szybko mogłyby wywindować

cenę ropy. Z rana cena baryłki w reakcję na Irackie wybory spada teraz pół

dolara.

Wszystko to daje na dzisiaj dla Eurolandu bardzo pozytywne nastroje, choć

fajerwerków być nie powinno. Wynika to z faktu jutrzejszego posiedzenia

Reklama
Reklama

FOMC. Nie chodzi oczywiście o wysokości podwyżki stóp, bo ta jest już rynkom

"znana" - w górę 25 pb. Chodzi o komunikat po posiedzeniu. Ta niepewność

powinna wstrzymywać dzisiaj emocjonalne powyborcze wzrosty.

Z danych makro mamy dzisiaj w USA o 14:30 wydatki i dochody osobiste, oraz o

16:00

Reklama
Reklama

sprzedaż domów na rynku pierwotnym i indeks Chicago PMI. Nie sądzę, by te

dane mogły jakkolwiek zmienić pozytywne nastroje inwestorów. Na naszym rynku

też mamy dziś dość istotne publikacje. O 16:00 NBP poda dane o bilansie

płatniczym w listopadzie. Według prognoz analityków z ankiety Reutera

deficyt (2 na 14 ankietowanych analityków oczekuje nadwyżki) obrotów

Reklama
Reklama

bieżących wyniesie w listopadzie 160 milionów euro po zaskakującej nadwyżce

w wysokości 234 milionów euro w październiku. O godzinie 10:00 rozpocznie

się dzisiaj także konferencja GUS, na której poznamy dane PKB za cały 2004

r. Niektórzy powiedzą, że to wartości dobre dla historyków. Po części

słusznie, ale inwestorzy giełdowi tym razem pilnie będą te dane analizować

Reklama
Reklama

szukając danych o dynamice inwestycji, które mocno kuleją w ostatnich

kwartałach i są w takim układzie zagrożeniem trwałości wzrostu. Z innych

wydarzeń na krajowym rynku warto może jeszcze zwrócić uwagę na decyzję SLD o

terminie wyborów. Dzisiaj Sojusz ma ją podać oficjalnie. Chyba wszyscy już

znamy odpowiedź, ale niczego w naszej politycy pewnym być nie można.

Podsumowując, wydaje się, że wszystko sprzyja dziś bykom. Mocne plusy na

amerykańskich kontraktach po dość spokojnych irackich wyborach przełożą się

na optymizm Eurolandu. Węgierski BUX i czeski PX50 skończyły zeszły tydzień

na plusach. W takich okolicznościach nasz rynek też powinien zacząć od

wzrostu i jedyne co jego trwałość stawia w tej chwili pod znakiem zapytania,

to bardzo dobre nastroje jakie zaczynają wracać na rynek. Jedynie baza na

kontraktach na razie zdecydowanie ich nie potwierdza. Tutaj inwestorzy boją

się, że jest to na razie tylko korekta, która nie poradzi sobie z wyjściem

nad konsolidację z drugiej połowy stycznia Kontrakty.gif Indeks.gif Ja na

razie mam podobne zdanie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama