Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 08.02.2005 08:00

Można powiedzieć, że w czasie sesji w USA nic się zupełnie nie działo.

Szczególnie w zestawieniu do notowań z poprzedniego tygodnia. W tym tygodniu

sesje w USA mogą częściej tak wyglądać, gdyż wynikami spółkę inwestorzy są

już znudzeni (choć dzisiaj po sesji Cisco !), a danych makro jak na

lekarstwo (liczy się tylko czwartkowy deficyt handlowy).

Reklama
Reklama

Trudno doszukiwać się jakiś znaczących wydarzeń na sesji, bo informacje

które są na czołówkach serwisów tak naprawdę trochę wymusiła nuda, a nie ich

istotność dla rynków. No może za wydarzenie należy uznać propozycje cięć

budżetowych przedstawionych przez Busha. To wyraźnie pomogło dolarowi. Ale

dalej pozostają wątpliwości, czy po pierwsze kongres taki plan zaakceptuje

(mimo przewagi republikanów), a po drugie wielu analityków zgadza się z

Reklama
Reklama

opinią, że taki projekt "obniżki" deficytu jest trochę kreatywną

księgowością zakładającą wyjściowe dane trochę z sufitu (wyższe deficyty, by

szybciej pokazać ich spadek), a do tego nie uwzględniono niektórych wydatków

(głównie wojennych).

Uwagę zwracała wczoraj też cena ropy, która spadła do 45 dolarów. To

zwiększyło podaż na spółkach sektora paliwowego i pokazało kto ma ich

Reklama
Reklama

akcje - Smith Barney podniósł rekomendację dla ExxonMobil (wysokie ceny ropy

w długiej perspektywie), a A.G.Edwards obniżył wycenę spółki ze względu na

aktualne przewartościowanie.

Ogólnie taka sesja w USA jest dla nas idealna. Nic nie pomaga, ale i nic nie

psuje. To wystarczy, biorąc pod uwagę jaką przewagę byki uzyskały na

Reklama
Reklama

ostatnich sesjach, zarówno na GPW, jak i na rynkach naszego regionu. Patrząc

także na giełdowy kalendarz nie widać żadnych wydarzeń, które mogłyby

znacząco wpłynąć na rynkowe nastroje, a nawet jeśli pojawią się jakieś mocno

negatywne wiadomości, to rynek po wczorajszym odejściu Hausnera pokazał, że

na wiele w tej fazie jest odporny.

Reklama
Reklama

Droga więc otwarta do testowania styczniowych szczytów. Dopiero tam powinna

ustawić się większa podaż. Zresztą tak korzystniej byłoby nawet dla byków.

Wyjście wyżej bez walki i generowanych przy tym obrotów nie wciągnie do gry

większości graczy tak jak mocne wybicie na gigantycznym obrocie. To

pozwoliłoby znacząco wydłużyć ten wzrost. Czyli nie ma na dzisiaj wyjścia i

Reklama
Reklama

trzeba patrzeć ku szczytom, ale w dłuższym terminie raz jeszcze przestrzegam

przed wyższymi poziomami i odsyłam do ostatniego akapitu z Weekendowej.

Kontrakty.gif Indeks.gif

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama