atakuje już wspomnianych największych spółek. Dalej mamy ogromne transakcje,
ale zaczyna pojawiać się równie ogromna podaż. Na PKN można wręcz
zastanawiać się, czy nie mieliśmy do czynienia z dniem odwrotu ?
Z innych wydarzeń należy wspomnieć o polityce, a konkretnie o ministrze
zdrowia i możliwej dymisji rządu wywołanej tym zamieszaniem. Temat idzie na
półkę po deklaracjach premiera Belki. Warto też wspomnieć o danych makro.
Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych rozbudzi w USA nadzieje na bardzo
dobry raport z rynku pracy w przyszłym miesiącu. Same "initial claims" to
moim zdaniem trochę za mało (tym bardziej słuchając retoryki Fed, który już
nie jest tak chętny podnoszeniu stóp -czytaj nie ocenia już tak dobrze
gospodarki), ale pierwsza jaskółka dla optymistów jest. Z kolei na naszym
rynku mieliśmy neutralną z punktu widzenia polityki pieniężnej publikację
dynamiki produkcji przemysłowej i PPI. Po wtorkowej niższej inflacji
rozbieżność od prognoz zbyt mała, by miało to wpływ na rynek.
Podsumowując - obroty ponownie przekraczające miliard przy dość
systematycznym (intraday) wzroście indeksu, oraz po otwarciu luką hossy, nie
dają żadnej innej możliwości jak wypatrywać kontynuacji tego ruchu w
kolejnych dniach. Pierwszym zwiastunem (tylko zwiastunem) słabnącego popytu
mogłoby być dopiero zamknięcie wspomnianej luki na WIG20 Indeks01.gif
Kontrakty01.gif Bez choćby tylko takiego syg