Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 17.02.2005 15:37

Wydawać by się mogło, że o sesji z szokującym obrotem (ponad 1 mld WIG20)

można pisać po sesji małą nowelkę. Nic bardziej błędnego, gdyż dzisiaj tak

naprawdę niewiele się zmieniło w odniesieniu do poprzednich sesji.

Opisywanie zdominowania rynku przez bycze zagraniczne fundusze dobre jest

gdy te na rynku się pojawiają, a nie gdy ruch jest już mocno zaawansowany.

Reklama
Reklama

Wtedy trzeba tylko czekać na sygnały słabości.

Takim na pewno nie była dzisiejsza sesja, którą zaczęliśmy już mocnym

akcentem. Indeks otworzył się luką hossy, którą zawsze należy w takich

przypadkach uważać za silne wsparcie. Dopóki nie zostanie ona zamknięta,

niedźwiedzie nie mają na rynku prawa głosu. Z tego otwarcia ruszyliśmy od

razu do dość dynamicznej wspinaczki. Tym razem rynek ciągnęła KGHM, która po

Reklama
Reklama

deklaracjach prezesa rosła 5%. Należy oczywiście w takich przypadkach

pamiętać, że te wypowiedzi prezesa są tylko impulsem dla tych akcji, którymi

tak jak TPS, PKN i bankami bardzo mocno interesuje się zagraniczny kapitał.

Ziarenko trafiło po prostu na podatny grunt, a rewolucyjnych zmian w spółce

brak.

Mimo wczorajszych rekordowych obrotów, dużej dynamiki wzrostu, otwarcia luką

Reklama
Reklama

hossy i ponownie pojawiających się ogromnych zleceń kupna... kontrakty dalej

utrzymywały dwucyfrową ujemną bazę. Konsekwencja negowania tak wyraźnego

ruchu trochę zadziwia, mimo wielu wątpliwości towarzyszących tak mocnemu

wzrostowi cen. Przecież przykład rynku węgierskiego pokazuje, że nawet po

euforycznej sesji (wczorajsza) można rosnąć dalej. Kontrakty całą sesję nie

Reklama
Reklama

chciały w to uwierzyć, głównie goniąc indeks, niż wyprzedzając jego wzrosty.

"Nikt" od kilku sesji nie chce być frajerem, który zgasi światło. Nawet za

cenę gry pod tak silny prąd. Inwestorzy widocznie bardziej sobie cenią

złapania punktu zwrotnego, niż prymitywną grę z trendem.

Nuda i dalej rośniemy ? Obroty i wykres indeksu nie dają alternatywy

Reklama
Reklama

przynajmniej do czasu zamknięcia luki hossy na indeksie. Ale warto w tym

wszystkim odnotować fakt, że choć obroty dalej generowane były głównie na

kluczowych "zagranicznych" (PKN, TPS, KGHM) spółkach, to wraz z trwaniem

dzisiejszej sesji ciężar wzrostu powoli przesuwany był w kierunku banków

oraz mniejszych spółek, jak choćby Prokom. Nie znaczy to wcale, że popyt nie

Reklama
Reklama

atakuje już wspomnianych największych spółek. Dalej mamy ogromne transakcje,

ale zaczyna pojawiać się równie ogromna podaż. Na PKN można wręcz

zastanawiać się, czy nie mieliśmy do czynienia z dniem odwrotu ?

Z innych wydarzeń należy wspomnieć o polityce, a konkretnie o ministrze

zdrowia i możliwej dymisji rządu wywołanej tym zamieszaniem. Temat idzie na

półkę po deklaracjach premiera Belki. Warto też wspomnieć o danych makro.

Liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych rozbudzi w USA nadzieje na bardzo

dobry raport z rynku pracy w przyszłym miesiącu. Same "initial claims" to

moim zdaniem trochę za mało (tym bardziej słuchając retoryki Fed, który już

nie jest tak chętny podnoszeniu stóp -czytaj nie ocenia już tak dobrze

gospodarki), ale pierwsza jaskółka dla optymistów jest. Z kolei na naszym

rynku mieliśmy neutralną z punktu widzenia polityki pieniężnej publikację

dynamiki produkcji przemysłowej i PPI. Po wtorkowej niższej inflacji

rozbieżność od prognoz zbyt mała, by miało to wpływ na rynek.

Podsumowując - obroty ponownie przekraczające miliard przy dość

systematycznym (intraday) wzroście indeksu, oraz po otwarciu luką hossy, nie

dają żadnej innej możliwości jak wypatrywać kontynuacji tego ruchu w

kolejnych dniach. Pierwszym zwiastunem (tylko zwiastunem) słabnącego popytu

mogłoby być dopiero zamknięcie wspomnianej luki na WIG20 Indeks01.gif

Kontrakty01.gif Bez choćby tylko takiego syg

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama