Dopiero dziś przewidziano pierwsze w tym tygodniu informacje, a będzie to indeks zaufania konsumentów (Conference Board). W tym tygodniu inwestorzy i tak czekają na najważniejsze, piątkowe dane, czyli amerykański PKB za IV kwartał (jak również decyzja RPP w sprawie poziomu stóp procentowych).
EUR/USD
Wygląda na to, że dziś rano rynek wyznaczył kierunek na najbliższe dni. Po kilkudniowej konsolidacji, której górnym ograniczeniem były okolice 1.3080/90 bykom udało się wybić wyżej i w efekcie w szybkim tempie dolar stracił na wartości około 1 centa. Aktualnie podaży spodziewać się należy przy 1.32, gdzie znajduje się 50% zniesienie przeceny europejskiej waluty, zapoczątkowanej z grudniowego szczytu. Nieco wyżej opór znajduje się także na 1.33, czyli w okolicach ostatniego, 61,8% zniesienia, które również pokrywa się mniej więcej ze szczytem z 12 stycznia. Rolę wsparcia w krótkim terminie pełni teraz poziom, nad który udało się bykom właśnie wybić, czyli 1.3090.
USD/JPY
Dynamiczny spadek wartości dolara widoczny jest także względem jena, gdzie podaży udało się właśnie sprowadzić ceny pod wsparcie w postaci linii trendu wzrostowego, znajdującej się przy cenie 104.93. Obecnie rynek zdaje się zmierzać do kolejnego, popytowego poziomu, czyli dołka z 15 lutego, który wyznaczony został przy cenie 104.28. Jego przekroczenie kazałoby się już spodziewać wzrostu wartości jena do ostatniego, 61,8% zniesienia całej zwyżki, zapoczątkowanej z okolic połowy stycznia. Poziom ten zlokalizowany jest przy 103.65. Oporem w krótkim terminie jest obecnie ok. 105.50, czyli okolice ostatniej konsolidacji, z której ceny właśnie się wybiły dołem.