Wczorajszy lekki spadek w Europie, dzisiejszy wzrost ceny ropy to czynniki,
które wpływają na to, że dziś rynek w USA rozpocznie handel po świątecznej
przerwie od spadków cen. Swoje zrobił także słabnący stosunkowo mocno dolar.
Po kilkudniowym marudzeniu wybił się z konsolidacji (wobec głównych walut)
po słabej stronie. Za przyczynę podaje się pogłoski o chęci banku