Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 23.02.2005 14:55

Takiej sesji nie powinno się oceniać, bo bardzo łatwo popełnić błąd. Poza

pierwszą godziną utknęliśmy bowiem na indeksie w bardzo wąskiej

konsolidacji, w której aktywność była wyraźnie mniejsza od ostatnich sesji.

To układ trochę niekorzystny dla byków, bo wiadomo, że głównym motorem

wzrostu są zagraniczni inwestorzy. Dopóki na rynek nie wrócą ich gigantyczne

Reklama
Reklama

zlecenia kupna, dopóty reszta graczy bardzo ostrożnie będzie podchodzić do

wszystkich wyskoków.

Dzisiejszy wyskok, bo tak trzeba nazwać próbę wyjścia na plusy po fatalnej

sesji w USA i BUX -1,2%, zatrzymały okolice wczorajszego zamknięcia. Tam

ustawiła się podaż i można było momentami odnieść wrażenie, że rozpoczęła

się już dystrybucja papierów. Malutkimi zleceniami indeks był dynamicznie

Reklama
Reklama

podnoszony, by później ulokować podaż na rynku wyraźnie większymi

zleceniami. Ale absolutnie o niczym to jeszcze nie przesądza, bo ani obroty,

ani zmienność wyraźnego sygnału nie dały. Ze strony analizy technicznej też

byki mają spore oparcie, gdyż poranny spadek zatrzymał się na

zeszłotygodniowej luce hossy i na tym poziomie buduje się dość solidne

wsparcie. Jak jest wsparcie, to jest i opór. A tym są ostatnie szczyty,

Reklama
Reklama

tworzące ze wspomnianym wsparcie obszar konsolidacji, w której indeks utknął

już czwarty dzień. Kontrakty01.gif Indeks01.gif

Najuczciwiej będzie gdy zamiast jasnej prognozy użyję sloganu - "zadecydują

zachodnie rynki". Po ostatnim odwrocie w USA wyraźnie też na rynkach

Eurolandu popsuły się nastroje i zaczyna dotykać to nawet węgierski BUX. My

Reklama
Reklama

jesteśmy na te słabości w ostatnich tygodniach mocno uodpornieni, ale długo

taką "wyspą szczęśliwości" nie będziemy. Jeśli na zachodzie znowu zagoszczą

fatalne nastroje i widmo dalszych spadków (np. byków wystraszą szczegóły z

posiedzenia FOMC), to nasz rynek się temu nie oprze i po zejściu pod

dzisiejsze minima przetestujemy styczniowe szczyty. To wariant warunkowy,

Reklama
Reklama

ale innego być nie może. Wydaje się, że to właśnie na wybranie kierunku

zagranicznych parkietów czekają zachodnie fundusze. Wystarczy oczywiście

iskierka, a by znowu wprowadzić nasz rynek w euforię, ale mityczna

"zagranica" tego nie zrobi, bez pewności, że w USA nie rozpoczął się

trwalszy zwrot na południe. Niezależnie od posiadanej pozycji, na jutro

Reklama
Reklama

radziłbym spokojnie na razie się tym wahaniom tylko przyglądać i reagować

dopiero po zejściu indeksu pod zeszłotygodniową lukę hossy, lub wyjściu na

nowe szczyty. 40 41 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama