Jego przekroczenie miałoby już szansę przełożyć się na umocnienie dolara względem europejskiej waluty do okolic górnego ograniczenia ostatniego horyzontu, czyli 1.3090. Jeśli jednak wsparcie udałoby się wybronić i linia zostałaby utrzymana, to spadek wartości dolara powinien dotrzeć przynajmniej do okolic 1.3310, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie całego trendu spadkowego, zapoczątkowanego pod koniec grudnia. Dzisiaj impulsem do wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen mogą okazać się również ważne dane makroekonomiczne, z których najbardziej istotny będzie oczywiście PKB za IV kwartał w USA.
USD/JPY
Wczorajszy wzrost wartości dolara, który miał być z założenia ruchem powrotnym do przebitej wcześniej linii trendu wzrostowego, nieznacznie się zagalopował i w efekcie ceny znalazły się już na granicy tej linii. Podażowo działa tu jednak cała strefa ostatniej konsolidacji, która zlokalizowana jest w zakresie 105.30/93. Wiele zależy teraz od kierunku, który wyznaczy eurodolar. Jeśli jednak ostatni trend zostałby tam podtrzymany, to spodziewać należałoby się również spadku wartości amerykańskiej waluty względem jena i wówczas wsparciem, które miałoby szansę być wkrótce testowane będzie kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, znajdująca się przy cenie 104.05 i tam spodziewać należałoby się kolejnego ataku kupujących dolara.
EUR/JPY
Rynek eurojena w dalszym ciągu kontynuuje trend deprecjacji japońskiej waluty. Niedawne przebicie ostatniego, 61,8% zniesienia styczniowych spadków sugeruje, że rynek kieruje się już teraz do maksimum z końca grudnia, które zlokalizowane jest przy cenie 141.57. Wsparciem pozostaje cały czas linia trendu wzrostowego, znajdująca się obecnie przy poziomie 138.08. Popyt widoczny powinien być również na 138.30, czyli w obszarze niedawnego oporu. Zejście pod te wsparcia sprowadzałoby ceny do linii wewnętrznej, która aktualnie zlokalizowana jest przy 137.26.