Taka sesja w USA na pewno nam nie pomoże, ale daleki byłbym od przekładania
jej na zwiększony pesymizm na naszym rynku. Wczorajsza sesja była w mojej
ocenia bardzo słabiutka, ale notowania w USA na nastroje naszego rynku nie
mają w tej chwili aż decydującego znaczenia. A co zadecyduje ? Ja głównego
impulsu dla rynku wypatruje w tym co dzisiaj po sesji pokaże PKN. Proszę
tylko nie myśleć, że uważam iż na obecnym etapie szaleńczego wzrostu
napędzanego zagranicznym kapitałem jakiekolwiek fundamenty odgrywają
kluczową rolę. Rynek w ostatnich tygodniach wielokrotnie nas przekonywał, że
głównym kryterium zakupów jest płynność akcji i wielkość spółki (szybko i
dużo kupić, a potem bez problemu wyjść z inwestycji). To mniej więcej tak
samo jakby szukać fundamentów w czasie internetowej hossy ... co oczywiście
nie przesądza, czy jesteśmy w momencie analogicznym do Nasdaq = 3000 pkt.
czy już 5000 pkt. Wracając do wyników PKN, to podane zostaną dzisiaj po
sesji, a konferencja spółki rozpocznie się jutro o 11:00. Dlaczego tak dużą
wagę przywiązuje do tych informacji ? Bo na wszystkich rynkach naszego
regionu spółki paliwowe w ostatnich tygodniach były w centrum
zainteresowania, wielokrotnie dając sygnał do rozpoczęcia szturmy byków
także na resztę spółek. Jeśli wyniki będą wyraźnie powyżej rynkowych
oczekiwań (700 mln) i na konferencji zarząd rzuci parę optymistycznych
prognoz, to na "zagraniczne byki" podziała tak
samo jak sektor biotechnologiczny nie wystraszył zbyt mocno inwestorów w USA
(na rynku hossy negatywne informacje nie mają takiej siły), tak samo wyniki
PKN muszą bardzo mocno odbiegać od prognoz, by rynek nie szukał jakiś
optymistycznych prognoz, czy jakoś to sobie "tłumaczył". Tak więc ze względu
na panujące ostatnio nastroje, większą szansę w kwestii interpretacji
wyników mają dalej mimo wszystko byki.
ISM dopiero o 16:00 (od tej publikacji zacznie się też już gra pod raport z
rynku pracy), wyniki PKN też po sesji, konferencja jutro rano ... ja nie
widzę dzisiejszej sesji jako decydującej o czymkolwiek i podejrzewam, że
większość dużych inwestorów wstrzyma się dzisiaj z aktywniejszym handlem.
Zaczniemy blisko wczorajszego zamknięcia i na początek zapewne zejdziemy pod
piątkowe luki hossy Kontrakty.gif Indeks.gif Wielu techników potraktuje to
jako sygnał sprzedaży (zamknięta luka wyczerpania), ale ja jak już wcześniej
pisałem podchodziłbym do tego bardzo ostrożnie i za naprawdę istotne
wsparcie uznaje dopiero dolne ograniczenia zeszłotygodniowej konsolidacji.
Zejście dzisiaj pod te poziomy wydaje się trochę mało realne (do wsparcia
około 2,5% na WIG20), podobnie jak atakowanie ostatnich szczytów, które są
teraz oporem. Tym bardziej uważam więc, że dzisiejsza sesja jest sesją na
przeczekanie, a kluczowe decyzje najwięksi inwestorzy podejmować będą
najwcześniej jutro. MP