Na tym jednak poprawa notowań się zakończyła. Na rynku kasowym coraz większą przewagę zyskiwała podaż, w konsekwencji czego tak indeks, jak i kontrakty systematycznie się osuwały. Osuwanie trwało właściwie przez całą sesję, a rynku nie stać było na żadną wyraźniejszą korektę. W momencie odbicia uaktywniała się podaż i w rezultacie kurs kontraktów, po pewnym czasie, wyznaczał kolejne dzienne minima. Notowania zakończyły się blisko dziennego minimum. Obroty były dość wysokie (choć nieco niższe od piątkowych), a LOP nieco się zmniejszył.

Na wykresie ukształtowała się wysoka czarna świeca. Jej korpus całkowicie przesłonił piątkową białą świecę. W takiej sytuacji znacznie wzrosło ryzyko utworzenia formacji zwiastującej odwrócenie krótkoterminowej tendencji na spadkową - formacja objęcia bessy. Wczoraj została częściowo przesłonięta piątkowa luka hossy. A ponieważ była to już trzecia luka, może się okazać, że była to już luka wyczerpania. Zwrot notowań w dół w trakcie wczorajszej sesji nastąpił niemal dokładnie z poziomu górnej linii pięciotygodniowego kanału wzrostowego. Dolna linia tego kanału przebiega obecnie na wysokości ok. 2060 pkt i stanowi pierwsze wsparcie dla kursu. Na tej wysokości znajduje się też połowa wysokości korpusu białej świecy z czwartku. Poziom 2060 pkt może stanowić zatem ważne wsparcie w trakcie dzisiejszej sesji. Pierwsza część dzisiejszych notowań może przynieść opadanie kursu w kierunku tego wsparcia. Później może dojść jednak do odbicia. Pierwszym oporem dla kursu jest wczorajsze zamknięcie - 2081 pkt. Kolejnym - połowa wysokości wczorajszego korpusu na 2098 pkt.

W perspektywie kilku sesji bardziej prawdopodobna jest obecnie kontynuacja spadku. Układ wskaźników technicznych po wczorajszej sesji pogorszył się, a rynek pomimo wczorajszego spadku jest ciągle silnie wykupiony. Kurs kontraktów od 24 stycznia, bez poważniejszej korekty, wzrósł o 322 pkt. Świadczy to o dużej sile rynku, ale też naraża go na wystąpienie gwałtownej korekty notowań.