Aktualnie znajdujemy się bowiem w okolicach 38,2% zniesienia trendu wzrostowego z lutego, zatem odwrót rynku w jego okolicach nadal odczytywać należałoby jako korzystny dla byków. Opór stanowi teraz 1.3144 oraz wyżej również strefa 1.3278 - 1.3306. Jej przekroczenie winno przełożyć się na wystąpienie kolejnej fali popytowej.
USD/JPY
Coraz ciekawiej przedstawia się sytuacja na dolarjenie. Wspomniałem wczoraj, że możliwości potencjalnych wahań zaczynają się tu zawężać. Od dołu rynek wspierany jest 1,5-miesięczną linią trendu wzrostowego, a od góry jest to 3-tygodniowa linia trendu spadkowego. Aktualnie nie doszło jeszcze do wybicia poza ten zakres. Poziomy te zawierają się aktualnie w rejonie 104.38 - 105.00 i wyjście poza ich obręb powinno ustalić dalszy kierunek zmian cen. Wybicie dołem przełoży się na test wsparcia w postaci dołka z 22 lutego, który zlokalizowany jest przy cenie 103.80, natomiast wybicie górą każe się spodziewać wzrostu wartości amerykańskiej waluty w okolice ostatnich maksimów, które wyznaczone zostały przy cenie 106.85.
EUR/JPY
Równie ciekawie prezentuje się rynek eurojena. Korekta ostatniego trendu wzrostowego wydaje się już wyhamowywać. Obecnie dość istotnymi wsparciami są okolice 137.06/17, gdzie zlokalizowany jest dołek z 22 lutego, jak również 38,2% zniesienie trendu wzrostowego z lutego. Zejście niżej już skutecznie odsunęłoby możliwość kontynuacji trendu deprecjacji jena. Kolejnym wsparciem byłby wówczas poziom 136.50, gdzie zlokalizowane jest 50% zniesienie ostatniego wzrostu. Oporów doszukiwałbym się przy 138.27 oraz wyżej również przy maksimum z 28 lutego, które wyznaczone zostało przy cenie 139.38. Jego przekroczenie stanowiło będzie zapowiedź kontynuacji trendu, co winno przełożyć się na test grudniowego wierzchołka, który zlokalizowany jest na poziomie 141.57.