Aktualne odreagowanie traktować zatem należy w dalszym ciągu jedynie jako korekcyjne odbicie. O symptomach zmiany trendu w średnim terminie mówić będzie można dopiero po przebiciu styczniowego maksimum, które wyznaczone zostało przy cenie 3.19. Wsparciem pozostaje zatem w dalszym ciągu ostatni dołek przy 2.9270 oraz nieco wyżej również dobrze znany poziom, czyli 2.9675 (grudniowy dołek, który dał o sobie znać także podczas czwartkowych notowań).
EUR/PLN
Nerwowo było także na eurozłotym. Poranny popyt zatrzymany został na poziomie oporu przy 3.95, gdzie zlokalizowany jest dołek z 7 lutego. Obecnie zyskał on zatem ponownie na znaczeniu i jego trwalsze sforsowanie powinno się przełożyć na nieco bardziej zdecydowany popyt na europejską walutę. Jego podażowe znaczenie wzmocnione jest również przez znajdującą się tam już kilkutygodniową, przyspieszoną linię trendu spadkowego. Wsparć doszukiwałbym się obecnie przy cenie 3.8915, który to poziom zdołał zatrzymać w czwartek sprzedających euro. Nieco niżej popytowo działać powinien także dołek z tego tygodnia, wyznaczony przy 3.87. Jego przekroczenie będzie już sygnałem zakończenia korekty i kontynuacji trendu wzrostu wartości krajowej waluty.
PLN BASKET
Nerwowo przebiegał dzień także na koszyku względem złotego. Tutaj wsparciem cały czas jest poziom minimum z tego tygodnia, które zlokalizowane jest przy cenie 3.40. Jego przekroczenie sugerowało będzie kontynuację trendu wzrostu wartości złotego. Wyznaczenie minimum w tym miejscu sugeruje również, że docelowy poziom wynikający z przebicia wsparcia przy 3.5050 został już zrealizowany, gdyż przy 3.4130 zlokalizowane jest 161,8% zniesienie styczniowej korekty. Aktualnie głównym oporem jest zatem wspomniana już cena 3.5050, czyli strefa minimów od końca grudnia, która jeszcze niedawno stanowiła dobre wsparcie. Jeśli bykom udałoby się wyjść nad ten poziom, to może stanowić to sygnał o przynajmniej chwilowym wyhamowaniu tendencji aprecjacji złotego.