Rynek krajowy
Scenariusz piątkowej sesji dosyć przypominał ten z czwartku. Na początku sesji złoty był słabszy, aby po godz. 9:30 po zwycięskim dla premiera (choć tylko dwoma głosami) wyniku sejmowego głosowania pomału odrabiać straty. Aprecjacja złotego przyspieszyła po tym, jak po południu wyraźnie na wartości zaczął tracić amerykański dolar. Ponownie ujawniła się tym samym odwrotna relacja EUR/USD z PLN.
Na naszej scenie politycznej nadal jest gorąco. Mimo, że oddaliło się ryzyko wcześniejszej dymisji premiera to jednak on sam daje już coraz wyraźniejsze sygnały w kierunku nowopowstającej Partii Demokratycznej - w weekend był gościem III Kongresu Stowarzyszenia Młode Centrum, młodzieżówki Unii Wolności. Tymczasem według sondażu TNS OBOP nowotworzona Partia Demokratyczna może liczyć na 12 proc. poparcie i to wcale nie kosztem Platformy Obywatelskiej, a raczej partii lewicowych. Cała ta sytuacja w oczywisty sposób może irytować działaczy Sojuszu Lewicy Demokratycznej, którzy w obecnej sytuacji znaleźli się w istnym "politycznym potrzasku". Z jednej strony w piątek wieczorem podano, iż podczas spotkania u prezydenta Kwaśniewskiego nie doszło do konkretnych ustaleń ws. terminu wyborów, to z drugiej dzień później lider SLD twierdzi, że Sojusz mógłby zgodzić się na czerwcowy termin wyborów pod warunkiem przeprowadzenia referendum konstytucyjnego we wrześniu razem z wyborami prezydenckimi. Tymczasem ten postulat prezydent forsował już od dawna. Cały czas pojawiają się także spekulacje, iż wybory parlamentarne mogłyby się odbyć jeszcze wcześniej niż w czerwcu... Psuje się także klimat wokół samego prezydenta. W weekend oskarżeni Grzegorz Wieczerzak i Marek Dochnal podczas zeznań przed komisjami sejmowymi złożyli obciążające środowisko Aleksandra Kwaśniewskiego zeznania. Wprawdzie w opinii Kancelarii Prezydenta to chore insynuacje, to jednak jest to kolejna woda na młyn dla partii prawicowych... Tymczasem na jutro zaplanowane zostało przesłuchanie prezydenta przed sejmową komisją.
Dzisiaj uwaga rynku skupi się na przetargu rocznych bonów skarbowych o wartości 800 mln, które poznamy zapewne koło południa. Resort finansów poinformuje także o wartości oferty 20-letnich obligacji, która została zaplanowana na najbliższą środę - widełki to 1-2 mld zł.
Zatem co dalej ze złotym? Z jednej strony mamy nadal dobre fundamenty gospodarcze, które mogą sugerować dalsze umacnianie się naszej waluty, z drugiej naszej walucie w najbliższym czasie coraz bardziej szkodzić będą wydarzenia polityczne. Na jutro zostało także zaplanowane spotkanie ministrów finansów UE, gdzie może zapaść niekorzystna dla nas decyzja ws. sposobu księgowania transferów do OFE. Wydaje się zatem, że najbardziej prawdopodobne na najbliższe kilka dni są oscylacje w kanale 3,87-3,9250 dla EUR/PLN i 2,93-2,96 dla USD/PLN z tendencją do utrzymywania się w dolnych poziomach.