Warto również zauważyć, że aktualnie europejska waluta względem dolara cechuje się dość dużą siłą, bowiem przy poziomie 1.34 nie było widać praktycznie podaży i został on niemal z marszu przekroczony. Zlokalizowane tam było 161,8% wysokości ostatniej, marcowej korekty. Sugerowałoby to zatem ruch do kolejnego, docelowego poziomu wynikającego z ostatniego, krótkoterminowego wybicia, czyli do 261,8%, który znajduje się przy cenie 1.3590. Wsparcia w krótkim terminie spodziewałbym się przy cenie 1.3280 - 1.33 oraz 1.3330, gdzie znajduje się dolne ograniczenie wczorajszej, nocnej konsolidacji.
USD/JPY
Przewaga sprzedających amerykańską walutę widoczna jest również względem jena japońskiego. Przełamana została tu kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, co sugeruje wyczerpywanie się potencjału popytowego. Warto jednak zauważyć, że rynek zdołał się jeszcze zatrzymać przy poziomie wsparcia na 103.65, gdzie zlokalizowane jest 61,8% zniesienie ostatniego trendu wzrostowego. Jeśli poziom ten zostałby przebity, to spodziewać należałoby się spadku ceny dolara do okolic 101.67, czyli do poziomu, skąd trend wzrostowy został zapoczątkowany (dołek z 17 stycznia). Aktualne, nieznaczne odbicie ze wspomnianego poziomu wsparcia traktować należy na razie jedynie w kategoriach ruchu powrotnego do przebitej linii trendu wzrostowego.
EUR/JPY
Ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na rynku eurojena. Doszło tu bowiem do wyraźnego cofnięcia się cen tuż po przekroczeniu maksimum z końca lutego, co z założenia miało dać nieco bardziej wyraźny impuls popytowy. Rynek po chwilowej, ale dosyć głębokiej korekcie ponownie próbuje się wybić i kontynuować trend wzrostu wartości euro. Warto jednak zauważyć, że wyznaczyć tu można wzrostowy kanał, którego ograniczenia zawierają się w zakresie 137.70 - 139.95. Obecnie zatem byki walczą z jego górnym ograniczeniem. Jeśli uda się wybić wyżej, to najbliższego, podażowego poziomu spodziewałbym się przy cenie 140.70, gdzie zlokalizowane jest 161,8% wysokości marcowej korekty. Wsparcia w krótkim terminie znajduje się przy wczorajszym dołku (138.61), w którego zakresie zlokalizowana jest obecnie także kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego.