Początek dzisiejszej sesji nie zapowiadał tak wyraźnego osłabienia złotego. Inwestorzy realizowali zyski na wszystkich rynkach Europy Środkowej. W osłabieniu złotego pomogła wczorajsza decyzja wicepremiera J. Hausnera o złożeniu dymisji. Decyzja ta utwierdziła inwestorów w przekonaniu o zbliżającym się terminie wyborów parlamentarnych. Do osłabienia PLN przyczyniły się także wypowiedzi wiceprezesa NBP K. Rybińskiego, który w związku z umocnieniem złotego obawia się pogorszenia wyników polskiego eksportu. Według jego opinii również brak przeprowadzenia reform strukturalnych w polskiej gospodarce przez przyszły rząd może oznaczać zamknięcie drogi do strefy euro dla Polski w obecnej dekadzie. Notowana od ubiegłego roku aprecjacja złotego z jednej strony zmniejsza presję inflacyjną, z drugiej strony ogranicza eksport, który jest główna siła napędową polskiej gospodarki.
Na rynku międzynarodowym brak jest wyraźnych zmian na kursie EUR/USD. Kurs ten po przetestowaniu poziomu 1,3450 powrócił w okolice 1,3410. Kluczowym wydarzeniem dla rynku będzie dzisiejsza publikacja danych o liczbie nowo zarejestrowanych bezrobotnych w USA oraz dane o zapasach za styczeń. Rynek oczekuje przede wszystkim na jutrzejszą publikacje danych o bilansie handlowym za styczeń z USA. Na rynek nie miała wpływu dzisiejsza decyzja Banku Anglii w sprawie stóp procentowych, które pozostały na dotychczasowym poziomie.