Pytanie tylko czy czeka nas przed tym jakaś większa korekta. Ważniejsze wsparcie usytuowane jest już na poziomie 1,3380.

Dane o wielkości deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych rozczarowały. Okazało się bowiem, że w styczniu deficyt ten wyniósł 58,3 mld USD, czyli niewiele mniej niż historycznie najwyższy poziom. Inwestorzy spodziewali się go natomiast na poziomie 56,5 mld. Nic więc dziwnego, że po takich informacjach dolar zaczął tracić na wartości. Na pierwszy plan znów powracają kwestie związane z możliwością finansowania tak dużego deficytu. Inwestorzy pilnie będą śledzili publikowane jutro dane o wielkości napływu kapitału zagranicznego na rynki finansowe w Stanach Zjednoczonych.

Rozpoczynający tydzień zapowiada się całkiem ciekawie. Oprócz danych o napływie kapitału, czeka nas bowiem jeszcze kilka ważnych publikacji ze Stanów Zjednoczonych. Będą to w szczególności dane o produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej. Można się więc spodziewać, że ruchy notowań EUR/USD będą całkiem spore. Na dłuższą metę wydaje się nam, że tendencja na rynku powinna być wzrostowa.