Ostatnie dni upłynęły pod znakiem realizacji zysków na rynku złotego. Druga połowa ostatniego tygodnia przyniosła wyprzedaż polskich obligacji, co w konsekwencji doprowadziło do wyprzedaży PLN. Inwestorzy realizowali zyski na wszystkich rynkach zaliczanych do Emerging Markets. Do wyprzedaży złotego przyczyniły się także komentarze polityków. Wicepremier J. Hausner ogłosił swoją dymisję, którą złożył na ręce premiera M. Belki. Ma to związek ze złożonym w Sejmie kolejnym wnioskiem opozycji o odwołanie wicepremiera z zajmowanego stanowiska. J. Hausner zrezygnował w lutym z członkostwa w SLD i przystąpił do nowo tworzonej Partii Demokratycznej znajdującej się w centrum sceny politycznej. Z wypowiedzi premiera M. Belki wynika, iż również on zamierza wstąpić do nowo utworzonej partii. Zaznaczył jednak, iż swoją misję związaną z pełnieniem obowiązków jako premier zakończy 5 maja. Rezygnacja J. Hausnera utwierdziła inwestorów w przekonaniu o zbliżającym się w szybkim tempie terminie wyborów parlamentarnych.

Na osłabienie złotego złożyły się także inne czynniki. Wiceprezes NBP K. Rybiński wskazał na ryzyko pogorszenia się wyników polskiego eksportu w związku z notowaną od kilku miesięcy aprecjacją złotego. Według jego opinii brak reform strukturalnych w polskiej gospodarce oraz zaniechanie ich przez przyszły rząd może oznaczać zamknięcie drogi do strefy euro dla Polski w obecnej dekadzie. Podstawowym problemem do rozwiązania jest poziom deficytu budżetowego wobec PKB, który musi spaść poniżej 3,0%. Umocnienie złotego z jednej strony zmniejsza presję inflacyjną, z drugiej strony ogranicza eksport, który jest główna siła napędową polskiej gospodarki. Wszystko wskazuje na to, iż założenia do przyszłorocznego budżetu będą opracowywane przez nowo powstały rząd po wyborach parlamentarnych. Inwestorzy zwracają także uwagę na sytuację w polityce monetarnej. Na rynku pojawia się coraz większa liczba zwolenników obniżania stóp procentowych w kontekście prognozowanego spadku wskaźnika inflacji oraz przyhamowania wzrostu gospodarczego.

W nadchodzącym tygodniu poznamy dane o inflacji oraz produkcji przemysłowej za luty. Dane te pozwolą ocenić prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu RPP, które odbędzie się pod koniec marca. Większość uczestników rynku oczekuje, iż Rada już na najbliższym posiedzeniu zredukuje poziom stóp procentowych.