Obecnie największym dla byków wyzwaniem są okolice maksimów sprzed kilku dni, które wyznaczone zostały przy cenie 1.3477, bowiem ich przekroczenie sugerowało będzie pojawienie się kolejnej fali deprecjacji amerykańskiej waluty i dalszy marsz w kierunku grudniowych wierzchołków na 1.3664. Wsparcia doszukiwałbym się przy wybronionej wczoraj linii trendu, która aktualnie zlokalizowana jest na poziomie 1.3310.
USD/JPY
Niezdecydowanie, co do dalszego kierunku w dalszym ciągu widoczne jest na dolarjenie. Ceny od kilku tygodni poruszają się mniej więcej w lekko spadkowym kanale. Przebita niedawno została około 2-miesięczna linia trendu wzrostowego, co tym samym sugerować tu może wytracanie przewagi posiadaczy amerykańskiej waluty. Dla niedźwiedzi w dalszym ciągu problemem jest wsparcie przy 103.64 i jego pokonanie sprowadzić powinno rynek do styczniowego dołka na 101.67. Wcześniej jednak popyt winien stać się widoczny przy dolnym ograniczeniu wspomnianego kanału, które w tej chwili znajduje się w okolicy 103.36. Oporu spodziewać należy się przy cenie 105.08/20, gdzie zlokalizowane są górne ograniczenie wspomnianego kanału, jak również niedawno przebita linia trendu wzrostowego. Dopiero ich wyraźne sforsowanie przełoży się na możliwość kontynuacji aprecjacji dolara.
EUR/JPY
Wczorajszy dzień przyniósł wzrost wartości euro również względem jena. Ceny cofnęły się niedawno pod górne ograniczenie wzrostowego kanału, co sugerować mogło skierowanie się rynku do ograniczenia dolnego. Ceny jednak zatrzymały się zdecydowanie wyżej, czyli w okolicach 50% zniesienia trendu wzrostowego, zapoczątkowanego w pierwszych dniach marca. Warto jednak zauważyć, że mamy tu obecnie do czynienia z tworzeniem się prawego ramienia RGR. Jeśli zatem europejska waluta zaczęłaby z obecnych okolic tracić na wartości, to wsparcia doszukiwać należałoby się na linii szyi znajdującej się przy 138.95. Jej przekroczenie sygnalizowałoby już możliwość pogłębienia spadku wartości euro. Kolejnymi wsparciami byłyby wówczas dołek z 9 marca, wyznaczony przy 138.61 oraz nieco niżej również dolne ograniczenie wspomnianego kanału, będące również wewnętrzną linią trendu, które zlokalizowane jest teraz przy 138.07.