Pokonanie kilku znaczących wsparć pogorszyło zdecydowanie sytuację i choć zamknięcie czerwcowej serii wypadło w pobliżu kolejnej bariery, to jednak trudno w obecnej sytuacji wiązać z tym nadzieje na większą poprawę. Otwarcie z luką bessy i poniżej strefy 1998-2007 pkt. nie było dobrym prognostykiem na resztę sesji. Obawy potwierdził początek notowań, który przyniósł wyraźną przecenę i łatwe zejście do kolejnego ważnego wsparcia na 1970 pkt. Po jego naruszeniu, krótko po rozpoczęciu kasowego, czerwcowe kontrakty zaczęły odrabiać straty, w czym pomogło odbicie indeksu. Wzrost nie potrwał jednak długo i przed południem kurs zaczął znów podążać w dół. Po przebiciu poprzedniego minimum i powyższej bariery nastąpiła względna stabilizacja, ale była ona jedynie przerwą w spadkach, do których rynek powrócił na dwie i pół godziny przed końcem. Cofnięty popyt nie był w stanie przerwać przeceny i dopiero w okolicach przedziału 1945-1949 pkt. zdołał się nieco zmobilizować. Ostatecznie udało się go obronić głównie dzięki zamknięciu, co jednak nie zmienia negatywnego obrazu sesji.
Szanse anulowania niekorzystnych sygnałów, jakie przyniosła wczorajsza sesja, nie są w najbliższym czasie duże. Luka bessy w obrębie 1994-2002 pkt. oraz przebicie bez problemów kilku istotnych wsparć, jak choćby na 1970 pkt. nie pozostawiają większych złudzeń co do dominującej pozycji podaży. Spadek wyhamował przy kolejnej strefie popytowej w przedziale 1945-1949 pkt., gdzie położone jest okno hossy z 7 lutego oraz dolna granica niewielkiego kanału spadkowego. Przy znacznym wyprzedaniu rynku może to być pretekst dla uspokojenia sytuacji, ale powyższe argumenty są zbyt słabe, by oczekiwać wyraźniejszego odbicia. Na większy optymizm nie pozwalają wskaźniki, które osuwając się zdecydowanie potwierdzają kierunek kursu. Należą do nich ROC i MACD, na którym coraz bardziej prawdopodobny jest test linii równowagi. Pierwszym oporem będzie połowa wczorajszego korpusu na 1970 pkt. W obliczu powyższych przesłanek można więc oczekiwać najwyżej przejściowej stabilizacji, choć i to może być optymistyczny wariant. Dzisiejsza sesja powinna bowiem przynieść kolejne ataki na powyższe wsparcie, a dodatkowym negatywnym czynnikiem będą mocne spadki w USA. Groźba przebicia jest duża i choć w trakcie dnia możliwe jest uspokojenie, to sforsowanie na zamknięciu może w perspektywie najbliższych dni dać mocny impuls dla dalszego osłabienia.