Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień sprzyjał odreagowaniu poprzedniego spadku eurodolara. Ceny chwilami zdołały już powrócić ponad poziom 1.32. Dopiero wieczorny komunikat po decyzji FED w sprawie poziomu stóp procentowych (stopy zostały podniesione o 25 punktów bazowych, zgodnie z prognozami), sugerujący obawy FED o inflację (negatywny wpływ rynku ropy), przełożył się na oczekiwanie niebawem większej skali podwyżek stóp, niż powszechnie sądzono.

Publikacja: 23.03.2005 07:47

Amerykańska waluta skokowo zyskała ok. 1,5 centa i ceny zatrzymały się dopiero w okolicy 1.3050. Jest to już zatem ostatni, w miarę bezpieczny poziom dla byków. Jeśli nie uda się szybko powrócić nad 1.31, to uznać należałoby porażkę wsparcia w postaci dołka z początku marca (prawe ramię formacji odwróconej głowy z ramionami), co tym samym oddalałoby perspektywę powrotu do trendu wzrostowego. Nieco niżej (1.3015) znajduje się zresztą jego 61,8% zniesienie i również zachowanie się popytu w tym rejonie może tu wiele powiedzieć o jego kondycji. Przebicie tego ostatniego zniesienia przekładałoby się na test dołka z lutego, który wyznaczony został przy 1.2732, choć nieco wcześniej (1.2940) bykom pomóc powinna także średnioterminowa linia trendu wzrostowego. Obecnie oporu doszukiwałbym się przy ok. 1.3140 oraz wyżej również przy 1.3220. Byki mają więc przed sobą trudne zadanie zanegowania ostatniego spadku. Jeśli się to nie uda, to liczyć należałoby się z kontynuacją krótkoterminowego trendu aprecjacji dolara.

USD/JPY

Umocnienie amerykańskiej waluty widoczne było również w jej relacji względem jena japońskiego. Udało się chwilowo bykom sforsować poziom oporu przy 105.57, jednakże od razu do akcji przystąpiła podaż i w efekcie opór nadal uznawać należy za obowiązujący. Kurs nie może się zatem trwale przebić ponownie nad wcześniej przełamaną linię trendu wzrostowego, która znajduje się w okolicy 105.50. Wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się przy 104.85 oraz nieco wyżej także na poziomie 105.10, gdzie zlokalizowana jest krótkoterminowa linia trendu wzrostowego. Niestety, jeśli spojrzeć na rynek z perspektywy kilku tygodni, to jest on obecnie nieco ciężki do handlu, bowiem wahania są tu dość chaotyczne i brak jest jakieś konkretnej tendencji.

EUR/JPY

Zdecydowanie inaczej przedstawia się sytuacja na rynku eurojena w ostatnich tygodniach. Tutaj rynek zachowuje się stosunkowo technicznie. Aktualny spadek zawdzięczamy realizacji formacji RGR, co zostało wczoraj dodatkowo potwierdzone wykonaniem ruchu powrotnego do linii szyi, który zdyskontowany został już nieco wcześniej na oporze w postaci dołka z 16 marca na 138.85. Wczorajsze osłabienie europejskiej waluty przełożyło się na przebicie dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, które stanowiło również linię wewnętrzną. Obecnie ceny zmierzają do wsparcia w strefie 137.06/25, gdzie między innymi znajduje się 50% wzrostu zapoczątkowanego z dołka 7 lutego. Wydaje się jednak, że wczorajsza porażka popytu na poziomie wspomnianej, wewnętrznej linii zmieniła nieco układ sił na tym rynku i bykom ciężko będzie szybko zanegować ostatnie spadki.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Bardzo dynamiczne spadki pojawiły się na funcie brytyjskim względem dolara. Po przebiciu wewnętrznej, bardzo ważnej linii trendu, przecena sięgnęła ok. 1.8950, skąd pojawiło się nieznaczne odreagowanie do okolic 1.9015, czyli najbliższego oporu. Nie udało się już bykom wspiąć wyżej, a wieczorne informacje związane z komunikatem po decyzji FED doprowadziły do ponownego, dynamicznego wzrostu wartości dolara. Dołek osiągnięty został przy cenie 1.8800 i nieznacznie naruszył już 61,8% zniesienie ostatniego wzrostu. Rynek jednak dość szybko się stamtąd cofnął i obecnie wsparcie nadal uważać należy za obowiązujące. Najbliższym oporem będą tu okolice wczorajszego dołka, wyznaczonego przy 1.8950 i tam spodziewać można się już podaży. Zejście natomiast pod wczorajszy dołek na 1.8800 będzie tożsame z przypieczętowaniem porażki ostatniego, 61,8% zniesienia, co kazałoby się liczyć z umocnieniem dolara do dołka z połowy lutego, który wyznaczony został przy 1.8511.USD/CHF

Wczorajsze umocnienie dolara jedynie potwierdziło wcześniejszy, popytowy sygnał w postaci wybicia się rynku ze spadkowego kanału górą. Obecnie przekroczony został już poziom marcowego szczytu, co tym samym kazałoby się spodziewać kontynuacji trendu wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Oporu doszukiwać się należy przy 1.1965/70, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie ostatnich spadków, jak również maksima z końca stycznia. Wyjście wyżej przełożyć się powinno już na wzrost cen do poziomu, z którego trend spadkowy został zapoczątkowany, czyli 1.2260, jednakże należy sobie zdawać sprawę z tego, że przy 1.2160 pojawi się już bardzo silny opór o charakterze średnioterminowym, czyli wielomiesięczna linia trendu spadkowego. Dopiero jej wyraźne przełamanie kazałoby się spodziewać zmiany trendu na tym rynku i wówczas wybicie nad wspomniane 1.2260 byłoby już tylko potwierdzeniem rosnącej kondycji popytu. Póki co, zakładać należy co najwyżej ponowną próbę podejścia pod opór przy 1.2160.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama