Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 23.03.2005 15:01

Scenariusz sesji był jak pisany przez Hitchcocka. Zaczęło się od trzęsienia

ziemi, a potem było już tylko ciekawiej. Podsumowując sesję ja uznałbym ją

za dosyć korzystną dla byków (pomimo spadków). Niedźwiedzie miały bowiem

dzisiaj niemal wszystkie argumenty niezbędne do przebicia wsparcia na

ostatnich dołkach (61,8% zniesienia trendu wzrostowego od stycznia

Reklama
Reklama

Kontrakty01.gif Indeks01.gif). To otwierałoby drogę do mocniejszych spadków.

A służyła temu głównie wczorajsza decyzja Fed (wydźwięk komunikatu

wskazujący spekulacyjnemu kapitałowi drogę z rynków wschodzących do USA),

ale także bardzo silna negatywna reakcja rynków naszego regionu. Mocnej

przecenie uległy wszystkie waluty - polski złoty, węgierski forint, czy

czeska korona. Węgierski indeks BUX spadał przy tym prawie 4% schodząc na

Reklama
Reklama

nowe minima trendu spadkowego. Ogólnie rzecz biorąc atmosfera była po prostu

fatalna. Mimo to, od samego początku sesji kontrolę nad rynkiem przejął

popyt i żadne osłabienie walut, czy zachodnich indeksów giełdowych nie

zatrzymało marszu w górę. Zwracałem uwagę już od samego rana, że popyt ma w

ofertach bardzo wyraźną przewagę, co nie jest normalne na takich sesjach.

Dopiero ustawiona bardzo znacząca podaż na wczorajszym zamknięciu zdołała

Reklama
Reklama

zatrzymać odrabianie strat i źle przyjęte przez rynki dane o inflacji w USA

przekreśliły możliwość wyjścia na plusy. Ale znowu zwracam uwagę -

osłabienie na złotym po danych CPI było dość silne, indeksy zachodnie i

amerykańskie kontrakty też ucierpiały, a u nas korekta na GPW była bardzo

krótka i znowu bardzo szybko pojawił się większy popyt (PKN prowadzi rynek).

Reklama
Reklama

Kontrakty nawet dotknęły przed chwilą sesyjnego maksa. Wszystko to pokazuje,

że rynek nie jest wcale w tak złej kondycji, jak sugeruje to wiele serwisów

i niechętnie rusza do spadków. Powód ? Nie chcę powtarzać całego wywodu, ale

wydaje się, że jest to już początek spekulacji pod RPP, która ze względu na

osłabienie złotego może obniżyć stopy tylko o 25 pb. Zresztą potwierdzał to

Reklama
Reklama

też dzisiaj członek RPP. Takie rozwiązanie byłoby teraz korzystne dla

akcji, gdyż byłoby zapowiedzią przynajmniej krótkoterminowego wzmocnienia

złotego. Wcześniej nikt nie ośmielił się pod to grać, bo większy strach

budziła polityka Fed ("giełdowo" słusznie - choć mało racjonalnie, ale

próżno szukać "racjonalności" na rynkach finansowych) Zachęcam do gdy na

Reklama
Reklama

wzrosty ? Nie, na takim rynku poważny analityk zawsze zachęcać będzie do

chwilowego pozostania poza rynkiem, bo więcej tutaj jest emocji i przypadku.

Przy takim rozchwianiu nawet 100% słuszność argumentów może chwilowo

przynieść bardzo duże straty. Dla byków takim niebezpieczeństwem są

poniedziałkowe minima - zejście niżej wywoła mocną podażą od "techników".

Dla byków analogicznie poniedziałkowo/wtorkowe szczyty, które zachęcą do gry

na podwójne dno. Ja oczekiwałbym, że kierunek wskażą seryjnie podawane przez

serwisy w najbliższych dniach wypowiedzi członków RPP, co rynkom pozwoli

wyrobić sobie przekonanie o wpływie osłabienia złotego na decyzję RPP. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama