Scenariusz sesji był jak pisany przez Hitchcocka. Zaczęło się od trzęsienia
ziemi, a potem było już tylko ciekawiej. Podsumowując sesję ja uznałbym ją
za dosyć korzystną dla byków (pomimo spadków). Niedźwiedzie miały bowiem
dzisiaj niemal wszystkie argumenty niezbędne do przebicia wsparcia na
ostatnich dołkach (61,8% zniesienia trendu wzrostowego od stycznia