weekend. Głowy nie dam że to właśnie w tej weekend, ale fakt faktem, że na
razie mamy godzinę różnicy w odniesieniu do normalnego rozkładu jazdy. Sesja
w USA skończyła się wczoraj o 23:00, dzisiaj zacznie się o 16:30, a podawany
"normalnie" o 16:00 (10:00 w USA) wskaźnik zaufania konsumentów dostaniemy
dziś o 17:00. Końcówki polskich sesji pozbawione więc będą amerykańskiego
towarzystwa w tym tygodniu
Rozpaczy jednak wielkiej nie ma. U nas i tak pierwszą część tygodnia
inwestorzy zajęci będą przez Radę Polityki Pieniężnej. Posiedzenie jest
szalenie istotne. Z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że na rynku jest dość
spora rozbieżność prognoz co do ewentualnej obniżki stóp (25pb-75p.). A po
drugie, ta decyzja będzie mieć kluczowe znaczenie dla rynku walutowego. Kto
śledził zachowanie rynków w ostatnich tygodniach ten wie, że to jest teraz
dla GPW jeden z najważniejszych czynników ustalających kierunek na sesje. Na
razie w skrócie - jeśli RPP obetnie 75 pb. mocno przeceni złotego i wręcz
wykopie z naszego rynku spekulacyjne fundusze. 50 pb. jest dla rynku
neutralne, choć wcale nie znaczy, że rynek się uspokoi. Będzie dalsza
przedwyborcza rozgrywka największych kapitałów. 25 pb. powinno wyraźnie
umocnić złotego i paradoksalnie (z reguły im niższe stopy tym lepiej dla
akcji) dość wyraźnie pomóc rynkowi akcji (właśnie przez umocnienara, który zarządził odwrót od walut rynków wschodzących. Tyle tylko, że
zarówno korona, jak i forint wczorajsze straty odrobiły, a złoty nie.
Biorąc pod uwagę interpretację podaną przy RPP należałoby odbierać to jako
bardzo negatywny czynnik dla rynku akcji. Nie do końca. Nie po Fed i przez
RPP. Tutaj mamy mały dylemat (choć na otwarcie akcje i kontrakty pewnie i
tak przeceni). Z jednej strony słabnąca waluta straszy zagranicznych
inwestorów (większa podaż na GPW), ale z drugiej właśnie w obliczu
posiedzenia RPP daje nadzieje, że Rada obniży stopy tylko o 25 pb.
Oczywiście po sesji media nadziejami na 25 pb. lub strachem przed ucieczką
zagranicy wytłumaczą mocne wzrosty, lub mocną przecenę. To będzie
"oczywiste". Ale naiwnością byłoby takie "oczywiste" wybranie teraz któregoś
z tych scenariuszy. Rynek jest mocno rozchwiany i wystarczy kamyczek, by
uruchomić lawinę na rynku akcji zarówno w jedną, jak i w drugą stronę. Do
środowego komunikatu RPP będzie nerwowo i trzeba unikać prognoz, na bieżąco
oceniając zachowanie rynku.
Proszę też zwrócić uwagę na decyzję banku centralnego Węgier o 14:00.
Analitycy oczekiwali obniżki 75 pb, a dzisiaj mówi się już tylko o 50 pb.
Dużą w tym zasługa osłabienia forinta. Gdyby faktycznie było to tylko 50 pb.
będzie to kolejny argument za tym, że RPP tez może uwzględnić osłabienie
złotego i obniżyć stopy tylko o 25 pb. (ja oczekuję 50 pb.) MP