Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 01.04.2005 08:58

Po środowym bardzo mocnym wzroście wczorajsze minusy ani nie są niczym

nadzwyczajnym, ani nikogo nie przestraszą. Inwestorzy wyraźnie wstrzymywali

się z reakcją na spływające wiadomości i czekali na dzisiejsze dane makro.

Wprawdzie z początku sesji mocno namieszała znowu ropa, ale gdyby to była

normalna sesja, to zgodnie z ostatnimi reakcjami oddalibyśmy przynajmniej

Reklama
Reklama

cały środowy wzrost. Wzrost cen ropy był bowiem bardzo gwałtowny i dość

zaskakujący.

Za wszystko odpowiedzialny jest raport Goldman Sachs, w którym Arjun Murti

prognozując ceny ropy mówi o dopiero rozpoczynającej się paraboli ("early

stages of a superspike period") podnosząc docelową cenę z przedziału 50-80$

do 50-105$. Takich raportów jest oczywiście więcej, ale były ignorowane. Ale

Reklama
Reklama

Goldman Sachs jest największym dealerem energetycznych instrumentów

pochodnych i tego już nie dało się przemilczeć. Cena baryłki ropy skoczyła

do 56 dolarów.

Drugi problem to wciąż powracające obawy o największego amerykańskiego

ubezpieczyciela - AIG. Wyciąganych jest coraz więcej "błędów" księgowych i

trudno ustrzec się porównań do Enrona. Spółka systematycznie od miesiąca

Reklama
Reklama

mocno traci i testując teraz październikowe minima. Samo to sesji jeszcze

nie ustawia, ale zwracam uwagę na tą spółkę, bo jeśli potwierdzą się rynkowe

plotki i obawy, to może to być w następnych miesiącach gwiazda (spadająca

gwiazda) rynku.

Dzisiaj kalendarz danych makro jest tak wypełniony, że nie byłoby niczym

Reklama
Reklama

nadzwyczajnym, gdyby raport z rynku pracy zszedł w cień innych danych. Ale

ta publikacja z założenia jest oczywiście teraz najważniejsza. W zeszłym

miesiącu opisywałem, że wiele czynników sugeruje mocne rozczarowanie stanem

rynku pracy, choć dotyczy to najwcześniej danych za kwiecień. Za marzec

oczekuje się wzrostu liczby nowych miejsc pracy o 220k i tylko ta cyferka

Reklama
Reklama

będzie miała znaczenie. Cały świat patrzeć będzie na tą publikacje, a my ze

względu na przesunięcie czasu poznamy ją dopiero o 15:30, a ISM (prognoza

54,9 - choć po wczorajszym świetnym Chicago PMI wszyscy oczekują więcej)

oraz rewizje indeksu nastroju Univ Michigan (92,5) już po zamknięciu. Taki

układ sugeruje, że sesję już teraz należy spisać na straty i po wczorajszym

Reklama
Reklama

strojeniu okienek większość funduszy na GPW odpocznie. Prawdziwą reakcję

zobaczymy dopiero w przyszłym tygodniu. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama