Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczoraj niedźwiedzie podjęły pierwszy atak na wieloletnią linię trendu wzrostowego, która przebiega w okolicach 1.28. Atak z marszu się nie udał i z poziomu wsparcia obserwowaliśmy odreagowanie. Nie znaczy to jednak, że uda się uniknąć przełamania tej ważnej bariery. Wiele zależeć będzie teraz od głębokości odbicia. Jeśli rynek po chwilowym odreagowaniu ponownie skieruje się we wspomniany rejon, szanse na zejście pod jego poziom zaczną się zwiększać.

Publikacja: 06.04.2005 08:15

Póki co, widoczne jest tu jedynie odreagowanie okolic piątkowego minimum, czyli 1.2880. Przełamaniu wsparcia sprzyja również powstała formacja flagi. Z jej korekcyjnego, wzrostowego kanału udało się niedźwiedziom wybić w piątek, natomiast zasięg spadku wyznaczyć można w okolice 1.2350. Przy założeniu, że ruch taki powinien się odbywać dosyć gwałtownie i bez większych korekt, wpisywałoby się to niejako w wariant przebicia wspomnianego wsparcia przy 1.28. Nieco niżej znajdującym się wsparciem jest również cena 1.2730, czyli poziom dołka wyznaczonego w lutym oraz 161,% wysokości zeszłotygodniowej korekty.

USD/JPY

Osłabienie amerykańskiej waluty widoczne jest także na rynku dolarjena. W zasadzie można tu mówić o utworzeniu się kilkudniowej formacji RGR, zatem możliwa byłaby tu teraz jakaś korekta ostatniego wzrostu. Najbliższym wsparciem jest obecnie poziom szczytów z końca lutego, które wyznaczone zostały przy cenie 107.68. Ich popytowe znaczenie wzmocnione jest również zbliżającą się w te rejony linią trendu wzrostowego, zatem jeśli ostatni, wzrostowy trend miałby być kontynuowany, to niedźwiedziom nie powinno się udać sprowadzić cen pod wspomniany poziom. Jeśli jednak tak by się stało, to liczyć należałoby się ze spadkiem ceny dolara do kolejnego wsparcia, które wyznaczyć można przy dołku z 31 marca, czyli przy cenie 106.63. Najbliższym oporem pozostają jak na razie okolice ostatnich wierzchołków, czyli 108.88.

EUR/JPY

Bardzo ciekawa sytuacja ma obecnie miejsce na eurojenie. Nadal widoczne jest niezdecydowanie. Przypomnę, że rynek jest tu niejako zakleszczony pomiędzy krótkoterminową linią trendu wzrostowego, a wewnętrzną, kilkutygodniową linią trendu. Obecnie widać nieśmiałe próby wyjścia dołem z tego zakresu (139.11/55). Jeśli faktycznie doszłoby do osłabienia europejskiej waluty, to realne stałoby się utworzenie prawego ramienia dość sporych rozmiarów formacji RGR. Linią szyi jest tutaj cena 137.25 i jej przekroczenie kazałoby się spodziewać korekty sporej części trendu wzrostowego, widocznego w ostatnich miesiącach. Póki co, wsparcie nadal się utrzymuje. Alternatywą dla takiego scenariusza jest trwałe przebicie okolic 139.50, bowiem prowadziłoby to już do załamania całej formacji i wówczas kontynuacja trendu wzrostowego byłaby jak najbardziej realna. Oporem stałby się wówczas poziom ostatnich wierzchołków przy 140.70, z perspektywą ich przekroczenia włącznie. Wiele zależy tu zatem od wspomnianej głębokości korekty na eurodolarze. Jeśli bowiem będziemy w najbliższym czasie obserwowali ponowną próbę umacniania dolara i atak na wsparcie przy 1.28 by się powiódł, wówczas jen powinien kontynuować spadek wartości zarówno względem dolara, jak i euro (analogiczna sytuacja ma miejsce również w relacjach złotego).

Reklama
Reklama

GBP/USD

Wczorajsze, korekcyjne osłabienie widoczne jest także na funcie brytyjskim. Wsparciem są tu zatem dołki z początku tego tygodnia, wyznaczone przy cenie 1.8710. Ich przekroczenie kazałoby się spodziewać wzrostu wartości dolara do zeszłotygodniowych minimów. Tym samym funt wydaje się tu mocniejszy, niż euro względem amerykańskiej waluty. Obecnie najbliższym oporem jest cena 1.8844, gdzie wyznaczony został wierzchołek z 30 marca. Jeśli w tych rejonach korekta zdołałaby się zatrzymać, to powinniśmy tu być świadkami skierowania się rynku w stronę wsparć.

USD/CHF

Do kilkutygodniowej linii trendu wzrostowego zbliża się aktualnie rynek franka szwajcarskiego. Wsparcie to znajduje się przy 1.2020 i wskazane dla byków byłoby jego wybronienie. Jeśli bowiem zostałoby ono przełamane, to korekta pogłębić się może do okolic dołka z 31 marca, który wyznaczony został przy cenie 1.1892. Warto tu również wspomnieć, że wczorajszy atak na średnioterminową linię trendu spadkowego nie udał się i kupujący zdołali jedynie symbolicznie naruszyć opór. W krótkim terminie mamy tu zatem ciekawą sytuację zacieśniających się względem siebie linii trendu. W tym układzie niebawem powinniśmy już być świadkami przełamania któreś z nich (miejsca na ewentualne oscylacje robi się tu coraz mniej) i wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama