Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Początek tygodnia stanowił niejako kontynuację przeceny amerykańskiej waluty, zapoczątkowanej w piątkowy wieczór. Nie udało się sprzedającym po raz kolejny sforsować poziomu 1.28 na eurodolarze, gdzie przebiega długoterminowa linia trendu wzrostowego. Wygląda zatem na to, że popyt stara się jeszcze wybronić rynek przed wygenerowaniem dość poważnego sygnału sprzedaży.

Publikacja: 12.04.2005 09:04

Odbicie od linii trendu może się obecnie przełożyć na spadek wartości dolara do okolic najbliższych oporów. Podaż powinna się teraz pojawić na niedawno przebitej, nieco szybszej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.3030. Wyżej opór zlokalizowany jest także przy maksimum z 1 kwietnia, wyznaczonego przy 1.3045. Wiele zatem zależy od zakresu aktualnego odbicia. Jeśli popyt na dolara ponownie zacząłby przeważać i rynek skierowałby się w stronę ostatnich minimów, to ich przekroczenie kazałoby się liczyć w krótkim terminie z umocnieniem amerykańskiej waluty do okolic dołka z lutego, wyznaczonego na poziomie 1.2730.

USD/JPY

Sygnały słabości amerykańskiej waluty w krótkim terminie widoczne są również w relacji do jena. Przełamana została tu około miesięczna linia trendu wzrostowego, co zaowocowało skokową deprecjacją dolara. Obecnie rynek dotarł już w rejon wsparcia przy 107.68, nieznacznie już go naruszając. Nieco niżej popytu spodziewać należy się przy cenie 106.57. Warto również podkreślić, że bykom będzie teraz stosunkowo ciężko zanegować sygnały słabości, jakie pojawiły się na początku tygodnia, bowiem nawet gdyby z obecnych poziomów dolar zaczął się umacniać, to i tak byłoby to traktowane jedynie jako ruch powrotny do przełamanej właśnie linii trendu wzrostowego. Wydaje się, że dopiero wyraźne wyjście na nowe maksima (108.88) miałoby szansę przełożyć się na ponowne zachęcenie kupujących dolara.

EUR/JPY

Ze średnioterminową linią trendu spadkowego nie mogą sobie poradzić kupujący euro za jeny. Znajduje się ona w okolicach poziomu 140.00 i po raz kolejny sprawia problemy popytowi. Jej wyraźne przełamanie miałoby szansę doprowadzić do kontynuacji trendu aprecjacji euro. Nieco wyżej podaży spodziewać należałoby się jednak również przy poziomie marcowego maksimum, wyznaczonego przy 140.70, który to poziom może stanowić rodzaj filtra po przełamaniu bariery 140.00. Wsparcia doszukiwałbym się obecnie przy kilkutygodniowej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 139.00. Warto tu zatem zauważyć, że miejsca na dalsze oscylacje cen robi się coraz mniej, zatem powinniśmy być niebawem świadkami wybicia i skierowania rynku w którąś ze stron. Jeśli wspomniane wsparcie zostałoby przełamane, to kolejnego doszukiwałbym się przy dołkach z marca na 137.25.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Na przestrzeni dwóch ostatnich tygodni na rynku funta również widoczne jest niezdecydowanie. Wcześniejszy trend wzrostu wartości dolara nie jest kontynuowany. Rynek obecnie utknął pomiędzy poziomami krótkoterminowej linii trendu wzrostowego (1.8690) oraz maksimum wyznaczonego 1 kwietnia przy cenie 1.8975. Wydaje się, że dopiero wybicie poza ten obszar ma szansę wyznaczyć dalszy kierunek. Głównego impulsu doszukiwać należałoby się jednak, podobnie jak na pozostałych parach, ze strony eurodolara i losów poziomu 1.28 na tamtym rynku. W przypadku funta, warto jeszcze wspomnieć, że jeśli udałoby się bykom przekroczyć poziom 1.8975, to oddalałoby to już znacznie perspektywę dalszego wzrostu wartości dolara w krótkim terminie.

USD/CHF

Średnioterminowej linii trendu spadkowego nie udało się bykom przekroczyć również na rynku dolara do franka. W zeszłym tygodniu przeprowadzono na nią dwukrotnie atak (analogicznie, jak miało to miejsce na eurodolarze), jednakże popyt na amerykańską walutę wciąż jest tu za słaby. Kłopoty posiadaczy dolara widoczne są również po przełamaniu kilkutygodniowej linii trendu wzrostowego. Przecena dolara zatrzymała się jak na razie na wsparciu przy cenie 1.1892, gdzie znajduje się poziom dołków z przełomu marca i kwietnia. Nieco niżej popytowo powinien zadziałać poziom 1.1839, czyli maksimum z 4 marca. Jego przekroczenie kazałoby się już spodziewać zdecydowanego pogłębienia korekty ostatnich wzrostów. Najbliższego oporu doszukiwałbym się przy cenie 1.1960, a nieco wyżej już 1.21, gdzie znajduje się aktualnie wspominana już, średnioterminowa linia trendu spadkTomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama