Kolejny rekord wysokości deficytu handlowego przełożyć się (po chwilowym osłabieniu) na umocnienie dolara. Kondycję amerykańskiej waluty poprawiła również wieczorem notatka z posiedzenia FOMC, z której wynika, że Rezerwa Walutowa na razie nie planuje dynamizować tempa podwyżki stóp procentowych. Eurodolar ponownie próbował się zbliżyć do poziomu 1.28, jednakże minimum zostało wyznaczone w okolicach 1.2860, skąd mamy nieznaczne odbicie. Poziom 1.28 jest zatem nadal głównym celem niedźwiedzi. Zejście niżej prowadzić powinno do umocnienia dolara do kolejnego, popytowego poziomu, który wyznaczyć można przy cenie 1.2730 (dołek z lutego). Oporu w krótkim terminie doszukiwać należy się przy 1.2937 oraz wyżej również na 1.3012.
USD/JPY
Nieco inaczej sytuacja przedstawia się na rynku dolarjena. Tutaj osłabienie dolara zdołało już przekroczyć wczorajsze minima. Obecnie ceny doszły do wsparcia w postaci poziomu szczytu z listopada 2004r, wyznaczonego przy 107.28. Jeśli nie udałoby się bykom utrzymać tego wsparcia, to liczyć należałoby się ze spadkiem wartości amerykańskiej waluty do okolic 106.57, gdzie znajduje się kolejny, popytowy rejon. Wczorajsze, chwilowe umocnienie dolara ma paradoksalnie negatywną wymowę dla jego posiadaczy, bowiem sugerowało jedynie wykonanie ruchu powrotnego do przełamanej wcześniej linii trendu wzrostowego, natomiast przekroczenie wczorajszych dołków świadczy o zakończeniu tego ruchu i tym samym o wygenerowaniu krótkoterminowego sygnału sprzedaży.
EUR/JPY
Nie udało się bykom sforsować oporu w postaci średnioterminowej linii trendu spadkowego, którą próbowano przebić w ostatnich dniach już kilkukrotnie. W końcu kupujący euro dali za wygraną, co oczywiście przełożyło się na dynamiczne umocnienie jena. Warto również wspomnieć, że przebita została kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, zatem jest to już kolejny sygnał kupna jena w krótkim terminie. Obecnie należałoby się liczyć z umocnieniem japońskiej waluty do okolic wsparcia przy cenie 138.00, gdzie zlokalizowane jest 38,2% zniesienie trendu wzrostowego luty - marzec. Jeśli poziom ten zostałby przekroczony, to kolejnego, popytowego poziomu doszukiwałbym się przy 137.15, czyli na 50% zniesieniu, w którego okolicach zlokalizowane są również dołki z 22.02, 2.03 oraz 23.03. Rejon ten ma już spore znaczenie popytowe, zatem spodziewać należałoby się tu już zdecydowanie większej aktywności kupujących.