Ceny wybiły się tu dołem, jednakże przecena dolara zatrzymana została przy wsparciu na poziomie 3.19. Warto zauważyć, że aktualne oscylacje w tym rejonie wydają się ważne z krótkoterminowego punktu widzenia, bowiem również rano poziom ten był już testowany. Jeśli doszłoby teraz do wzrostowego odreagowania to mówić można by o niewielkiej formacji podwójnego dna z linią szyi na 3.2030. Jeśli jednak poziomu 3.19 nie uda się utrzymać, to liczyć należałoby się z przeceną do okolic dołka z 12 kwietnia, który wyznaczony został przy cenie 3.1360.
EUR/PLN
Umocnienie złotego widoczne jest także względem euro. Doszukać można się tu dwudniowej formacji RGR, gdzie sygnał sprzedaży wygenerowany został wczoraj po południu. Problemem jest również nieudane wyjście na nowe maksima, czyli nad marcowy wierzchołek wyznaczony przy cenie 4.1950. Cofnięcie się tuż po wybiciu zwykle nie jest zbyt dobrym zwiastunem kontynuacji trendu. Rynek zmierza obecnie do pierwszej strefy wsparcia, zlokalizowanej przy 4.13 - 4.15. Jeśli zostanie ona przekroczona, to liczyć należałoby się z kontynuacją przeceny euro do poziomu 4.0850, gdzie aktualnie zlokalizowana jest linia trendu wzrostowego. Jeśli jednak udałoby się najbliższą strefę wsparcia ocalić, to spoglądać można by ponowni w stronę ostatnich maksimów, czyli 4.1950 - 4.2150.
PLN BASKET
Niestety nie udało się na koszyku przebić oporu przy 3.7250 i po raz kolejny zadziałał on podażowo i to niemal co do punktu. Odwrót z jego poziomu każe się teraz spodziewać korekty, która w zasadzie już dotarła do poziomu wsparcia. Pierwszym jest tu cena 3.68, która aktualnie jest już naruszana. Jeśli w tych okolicach nie udałoby się bykom odbić, to kolejnego, popytowego poziomu doszukiwałbym się przy cenie ok. 3.60, gdzie wyznaczony został zeszłotygodniowy dołek. Oporem w dalszym ciągu pozostaje 3.7250 i dopiero sforsowanie tego poziomu powinno wciągnąć nową rzeszę inwestorów do gry na deprecjację złotego względem koszyka.