Jeśli z tego poziomu doszłoby do odbicia, to cały czas wariant dalszego spadku wartości amerykańskiej waluty byłby aktualny. Kolejne wsparciem zlokalizowane jest przy 1.29, czyli w okolicach ostatniego, 61,8% zniesienia, którego przekroczenie kazałoby się już liczyć z umocnieniem amerykańskiej waluty do okolic kwietniowego dołka, wyznaczonego przy 1.2766.
USD/JPY
Spadek wartości dolara wydaje się na razie wyhamowany w przypadku dolarjena. Ceny zatrzymały się na poziomie 61,8% zniesienia poprzedniego wzrostu od marcowego dołka. Wsparcie wypadło w okolicy 105.57. Istotna dla dalszego rozwoju sytuacji będzie aktualna korekta ostatniego spadku. W tej chwili ceny zdołały znieść 23,6%. Nieco wyżej podaży należy się spodziewać przy poziomie 106.57. Jeśli te rejony okazałyby się już zbyt silne jak na bycze możliwości, to liczyć należałoby się z ponowną przeceną amerykańskiej waluty do poziomu minimów z tego tygodnia, z ich przekroczeniem włącznie. Jeśli ta sztuka udałaby się sprzedającym, to liczyć należałoby się ze spadkiem wartości dolara do marcowego dołka, czyli 103.64.
EUR/JPY
Odreagowanie ostatniego umocnienia jena widoczne jest również na eurojenie. Tutaj ceny odbiły się od poziomu wsparcia przy 137.00, gdzie zlokalizowane było dolne ograniczenie ponad 2-miesięcznej konsolidacji, którego popytowego znaczenie wzmocnione jest również poprzez 50% zniesienie całego wzrostu. Aktualne odbicie z tego rejonu jeszcze bardziej zwiększyło istotę tego poziomu, zatem można się spodziewać, że jego ewentualne przełamanie da stosunkowo wiarygodny sygnał sprzedaży, który zaowocuje kontynuacją przeceny. Wsparcia w takim układzie spodziewać należałoby się przy poziomie linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 136.30, czyli tym samym 61,8% zniesienia całego trendu wzrostowego, rozpoczętego z dołka z lutego na 133.59. Analogicznie, jak na dolarjenie, o dalszej kondycji rynku wiele nam powie skala aktualnej korekty przeceny euro z ostatnich dni. Jeśli dojdzie tu do odwrotu z poziomu dołka z 13 marca na 138.25, czyli tym samym okolic 38,2% zniesienia ostatniego spadku, to liczyć należałoby się z ponownym atakiem podaży na minima z tego tygodnia.