Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Dolar na rynku międzynarodowym nadal pozostaje pod wpływem kupujących. Wczorajsza publikacja dużo gorszych od oczekiwań danych o zamówieniach na dobra trwałego użytku dość dynamicznie osłabiła amerykańską walutę, jednakże po dojściu ceny eurodolara do krótkoterminowej linii trendu spadkowego inicjatywę ponownie przejęli sprzedający euro i wcześniejsze straty amerykańskiej waluty zostały już niemal całkowicie odrobione.

Publikacja: 28.04.2005 08:43

Aktualnie wsparciem pozostają okolice 1.29, gdzie znajduje się wczorajszy dołek, jak również ostatnie, 61,8% zniesienie ostatniej, krótkoterminowej fali deprecjacji amerykańskiej waluty. Jego przekroczenie winno się przełożyć na zniesienie całego wzrostu, czyli na umocnienie dolara do poziomu 1.2766. Warto jednak wspomnieć, że w okolicach 1.2850 znajduje się 3-letnia linia trendu wzrostowego, która przed dwoma tygodniami zdołała doprowadzić do wzrostowego odreagowania.

USD/JPY

Stosunkowo stabilnie zachowuje się dolarjen. Tutaj sytuacja w krótkim terminie jest stosunkowo prosta. Ostatnia wyprzedaż zatrzymała się na 61,8% zniesieniu poprzedniego wzrostu, natomiast odreagowanie z tego poziomu zatrzymało się z kolei na 23,6% poprzedniego spadku, co nadal daje tu przewagę posiadaczom krótkich pozycji w dolarze i każe się spodziewać ponownego ataku na minima z tego tygodnia przy 105.46. Warto jednak zwrócić uwagę na jeden aspekt. Otóż jeśli w okolicach wsparcia ponownie pojawi się popyt, to możliwe będzie tu utworzenie formacji podwójnego dna. Sygnałem kupna byłoby wówczas przekroczenie wczorajszego wierzchołka przy 106.38, co powinno doprowadzić do umocnienia dolara do okolic 107.30 (zasięg formacji). Jeśli jednak podaż utrzyma swoją dotychczasową przewagę i minima z tego tygodnia zostaną przekroczone, to liczyć należałoby się ze zniesieniem całego trendu wzrostowego, czyli spadkiem ceny dolara do poziomu 103.64 (marcowy dołek).

EUR/JPY

Z podobną sytuacją mamy już do czynienia na rynku eurojena. Tutaj formacji podwójnego dna nie udało się utworzyć i ceny zeszły już pod dołek z tego tygodnia. Korekta poprzedniego spadku również zatrzymała się na najbliższym, nawet mało istotnym zniesieniu, czyli 23,6%, co tylko potwierdziło krótkoterminową przewagę podaży. Obecnie wsparcia doszukiwać należałoby się przy cenie 136.30, gdzie znajduje się kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, której popytowe znaczenie wzmocnione jest znajdującym się tam ostatnim, 61,8% zniesieniem całego trendu wzrostowego, zapoczątkowanego z lutowego dołka na 133.59. Jeśli Wsparcie nie zdoła powstrzymać naporu podaży, to liczyć należałoby się ze skorygowaniem całego ruchu.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Na rynku funta brytyjskiego nadal mamy do czynienia z oscylacjami kursu w zakresie klina zniżkującego. Aktualnie jego zakres to 1.8995 - 1.9075. Jego pojawienie się w trendzie wzrostowym sugeruje większe prawdopodobieństwo wybicia górą i kontynuacji przeceny amerykańskiej waluty. Nie da się ukryć, że dość dobrym impulsem do ustalenia dalszego kierunku może być dzisiejsza publikacja dynamiki PKB w USA za I kwartał (dane wstępne). Jeśli doszłoby do wybicia się z klina górą, to liczyć należałoby się przynajmniej z osłabieniem dolara do poziomu zeszłotygodniowych maksimów, czyli 1.9215. Wsparciem jest teraz kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 1.8965.

USD/CHF

Negatywna wymowa dla posiadaczy dolara widoczna jest również w przypadku jego relacji do franka szwajcarskiego. Ostatnie zatrzymanie się wzrostowej korekty na 38,2% zniesieniu zostało wczoraj poprawione o zniesienie 50%, co jednak nadal daje większą szansę na kontynuację spadku. Warto również zauważyć, że utworzony został tutaj kanał wzrostowy, którego ograniczenia zawierają się obecnie w zakresie 1.1877 - 1.1995. Jego pojawienie się po silnym trendzie spadkowym utworzyło tu formację flagi, co winno się przełożyć na wybicie z niego dołem i skierowanie rynku do poziomu zeszłotygodniowych minimów, wyznaczonych przy cenie 1.1740. Ich przekroczenie (a więc tym samym 61,8% zniesienie całego trendu wzrostowego od marcowego minimum) kazałoby się spodziewać kontynuacji deprecjacji dolara do poziomu 1.1481, czyli poziomu, z którego trend został zapoczątkowany. Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama