Jest to bowiem równoznaczne z anulowaniem wymowy formacji objęcia hossy, a zarazem powrotem do dwumiesięcznego trendu spadkowego. Otwarcie wypadło na niewielkim minusie, poniżej wsparcia na 1884 pkt. Próba powrotu ponad tę barierę zakończyła się niepowodzeniem i początek przypominał sesję wtorkową, gdyż rynek zaczął szybko tracić. W okolicach 1866 pkt. doszło do odbicia, które jednak było tylko korektą i nie potrwało długo. Kolejna fala spadków przyniosła atak na istotne wsparcie na wysokości 1862 pkt. Po jego naruszeniu pod koniec pierwszej połowy notowań popyt podjął kolejną próbę odrabiania strat. Tym razem wzrost był nieco wyraźniejszy i pomagała mu poprawa nastrojów na kasowym, ale też okazał się jedynie technicznym odreagowaniem. Po godzinie zaczęło się ponowne osłabienie w rezultacie którego kurs powrócił do powyższej bariery. W jej pobliżu nastąpiło zatrzymanie, ale gorsze od oczekiwań dane makro z USA, dały pretekst do mocnego ataku, który przyniósł przełamanie. Na godzinę przed końcem atmosfera uspokoiła się w okolicach 1850 pkt., ale na rynku zapanowała konsolidacja, która nie zmieniła obrazu sesji i zamknięcie wypadło blisko dziennego minimum.

Nowe minimum równoznaczne z powrotem do trendu spadkowego pogarsza wyraźnie sytuację i perspektywy rynku w najbliższym czasie. W ten bowiem sposób potwierdził się korekcyjny charakter odbicia, które należy uznać za zakończone. Powodów do optymizmu nie daje też większość wskaźników, których układ uległ pogorszeniu. Stochastic i CCI mocniej zawróciły w dół w strefach neutralnych, a %R powrócił do obszaru wyprzedania. Jeszcze gorzej prezentują się MACD i ROC, które powróciły do krótkoterminowych trendów spadkowych. Po tak mocnej przecenie możliwe jest wprawdzie odbicie, ale uwzględniając powyższe przesłanki ciężko raczej spodziewać się wkrótce trwalszej zwyżki. Pierwszymi oporami będą przebite wczoraj minimum i połowa czarnego korpusu, czyli strefa 1862-1867 pkt. Już w tym rejonie można spodziewać się aktywniejszej podaży, ale nawet przebicie niewiele zmieni na korzyść, gdyż kluczowe bariery czekają wyżej i w najbliższym czasie ich sforsowanie jest raczej mało prawdopodobne. Dzisiejsze notowania mogą przynieść wyhamowanie spadku, a nawet próbę odbicia, a lekko pozytywny wpływ powinna mieć zwyżka w USA. O większy wzrost będzie jednak trudno i w okolicach powyższego oporu, a tym bardziej po ewentualnym naruszeniu, należy liczyć się w uspokojeniem i stabilizacją.