poprzednich kwartałach duzi zagraniczni inwestorzy dokonywali przetasowań w
portfelach już po publikacji tylko tych wyników, nie czekając na resztę
czołowych spółek. Reguły takiej nie ma, ale chyba nie trzeba w związku z tym
przekonywać o wadze tej publikacji. Jeszcze jedno zastrzeżenie - nie tylko
liczyć będą się tutaj suche liczby, ale też uwaga na prognozy, które często
więcej mówią funduszom niż "stary" wynik.
W takiej sytuacji nasz rynek wydaje się "skazany" na reagowanie na wyniki
TPS. Wczorajszą dobrą sesję w USA raczej zignoruje, bo zachowanie naszego
rynku było na poprzednich sesjach fatalne i nie wynikało ze słabości
parkietów amerykańskich, więc nie jest też to czynnik, który tą słabość może
tak szybko przerwać. Patrząc na wykresy technika mówi jednoznacznie, że
nieuchronnie zmierzamy do testu styczniowych dołków. Kontrakty.gif
Indeks.gif Pytanie tylko o ich termin. O możliwości spadku tam już dzisiaj
przeczy trochę informacja o byczej amunicji jaką dostarczył ZUS. OFE dostaną
633 mln. Na razie nikt z dużych inwestorów z tej amunicji nie korzysta, a
jedynie zapalnikiem może być TPS. Czekamy na wyniki. MP