Biorąc jednak pod uwagę wcześniejszą falę wzrostową, sugeruje to możliwość wybicia się górą i kontynuacji spadku wartości amerykańskiej waluty. Warto zauważyć, że dołek z tego tygodnia wyznaczył tu dolne ograniczenie wzrostowego kanału, który zawiera się w zakresie 1.2840 - 1.3160. Ustanowienie ograniczenia dolnego może teraz sugerować ruch w kierunku ograniczenia górnego. Zanegowaniem takiego scenariusza byłoby wybicie się dołem, czyli pod linię trendu wzrostowego, co tym samym kazałoby się już liczyć z testem kwietniowego minimum przy cenie 1.2766.
USD/JPY
Trend spadkowy jest cały czas kontynuowany na dolarjenie. Tutaj głównym oporem jest kilkutygodniowa linia trendu spadkowego, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 104.90 i dopiero jej przebicie kazałoby się spodziewać zmiany sentymentu do dolara. Ostatnie przekroczenie 61,8% zniesienia poprzedniego trendu wzrostowego otworzyło teraz drogę do zniesienia całego ruchu, czyli liczyć należałoby się z osłabieniem dolara do poziomu przynajmniej 103.64. W przypadku, gdyby linia trendu została przełamana, najbliższego oporu doszukiwałbym się przy cenie ok. 105.57, który to poziom zatrzymał przecenę amerykańskiej waluty pod koniec kwietnia. Tam również znajduje się wspomniane, przełamane już zniesienie. Aktualnie przewagę w krótkim terminie ma jednak podaż.
EUR/JPY
Podobnie rzecz się przedstawia na rynku eurojena. Po bardzo silnym spadku nie widać na rynku popytu na europejską walutę, który byłby w stanie doprowadzić do wyznaczenia choćby niewielkiej korekty. Taka konsolidacja przy minimach, i to poprzedzona silnym spadkiem, zwykle sugeruje tylko jedno - jego kontynuację. Sygnałem do jego rozpoczęcia byłoby przekroczenie ostatniego minimum, czyli okolic 134.62. Nieco niżej popytu spodziewać należałoby się przy cenie 133.59, czyli na poziomie dołka z lutego. Sytuacja jest tu zatem podobna do złotego, czyli umocnienie jena kontynuowane jest niemal niezależnie od zmian na eurodolarze.