Wiele jednak wskazuje na to, że już dzisiaj dojdzie do wybicia z aktualnego horyzontu, bowiem o godzinie 14:30 zostanie opublikowany bardzo ważny raport z amerykańskiego rynku pracy. Zwykle powoduje on znaczące ruchy na rynku, zatem jest to potencjalny, dobry impuls do wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen.
USD/JPY
W dość ciekawym miejscu znalazł się właśnie rynek dolarjena. Testowana jest tu ponownie 3-tygodniowa linia trendu spadkowego. Jej przebicie odbierałoby już posiadaczom japońskiej waluty krótkoterminową przewagę i kazało się spodziewać pojawienia korekty ostatniej tendencji spadkowej. Kupujący amerykańską walutę mieliby wówczas szansę dotrzeć do okolic 105.45/57, gdzie znajduje się najbliższa strefa oporu. Jeśli jednak linię trendu udałoby się ponownie wybronić (co oczywiście jeszcze bardziej zwiększyłoby jej wiarygodność), to dolar winien skierować się już do poziomu marcowego dołka przy 103.64 (wcześniej rozprawiając się również ze wsparciem w okolicach 104.20).
EUR/JPY
Na rynku eurojena mamy również do czynienia z ciekawą sytuacją. Jest to aktualnie dobry rynek dla graczy specjalizujących się w wybiciach. Od tygodnia ceny poruszają się tu w wąskim przedziale ok. 134.85 - 135.75. Zwykle im dłuższy horyzont, tym mocniejsze z niego wybicie. Aktualnie więcej przesłanek można by znaleźć na rzecz kontynuacji deprecjacji euro, bowiem konsolidacja, która się tu pojawiła, znajduje się w okolicach minimum ostatnich spadków, a zatem zwykle taka sytuacja przekłada się na kontynuację poprzedniej tendencji. Kolejnym, istotnym wsparciem byłby już dołek z lutego, który zlokalizowany jest tu przy cenie 133.59. Oporu doszukiwałbym się natomiast przy 136.50, gdzie znajduje się wcześniej przebita, średnioterminowa linia trendu wzrostowego. Umocnienie europejskiej waluty w te okolice stanowić mogłoby tu zatem wykonanie ruchu powrotnego.