WIG20 rozpoczął tydzień od spadków. Przed godziną 11:00 sięgnął na moment poziomu 1860 pkt. To zaledwie 5 pkt powyżej ostatniego dołka (1855 pkt na zamknięciu) będącego obecnie decydującym wsparciem. Widać, jak wątłe były ostatnie próby odreagowania, skoro indeksowi nie udało się wyraźnie oddalić od tego wsparcia. Zagrożenie dalszymi silnymi spadkami w nadchodzącym czasie jest bardzo realne. Wymowny jest wykres świecowy, gdzie na ostatnich sesjach występują same czarne świece - świadczy to o słabości kupujących.

Słabo zachowują się największe spółki. Nadal traci na wartości PKN Orlen w związku ze zbliżającą się ofertą konkurencyjnego Lotosu. Podnieść nie może się Telekomunikacja Polska, która po I kw. negatywnie zaskoczyła spadkiem przychodów. Inwestorzy pozbywają się też walorów KGHM mimo ogłoszonego w piątek bardzo dużego zysku, znacznie lepszego od oczekiwań. To także potwierdza, że nastroje nie uległy zasadniczej poprawie.