Dopiero przekroczenie poziomu 1.30 miałoby szansę zmienić takie podejście i otwierałoby drogę do 1.3120. W miarę spokojne notowania dolara można tłumaczyć brakiem ważniejszych danych makroekonomicznych. Takowe pojawią się dopiero dzisiaj, a będą to deficyt budżetowy oraz handlowy w Stanach Zjednoczonych. W przypadku dobrych dla dolara danych spodziewać można się próby ponownego zejścia pod ostatnie minima, czyli okolice 1.28, a niżej również 1.2766.
USD/JPY
Ostatnie przebicie linii trendu spadkowego na dolarjenie zaowocowało umocnieniem amerykańskiej waluty. Ruch ten zatrzymał się jak na razie na 38,2% zniesieniu poprzednich spadków i wiele zależy teraz od dalszych oscylacji cen. Jeśli nie udałoby się kupującym przekroczyć ponownie tego poziomu (106.00), bądź odbić od niego (podwójny szczyt), to liczyć należałoby się z korektą wzrostu wartości dolara z ostatnich dni. Jeśli jednak poziom 106.00 zostanie przebity, to dolar winien skierować się do kolejnego, podażowego poziomu, który zlokalizowany jest w strefie 106.38/57. Najbliższym wsparciem jest poziom 105.37 i jego przekroczenie sygnalizowałoby pogłębienie korekty ostatniego wzrostu.
EUR/JPY
Ciekawie zaczyna się również robić na eurojenie. Krótkoterminowa formacja rozszerzającego się trójkąta wydaje się być nadal aktualna. Jego zakres to 134.00 - 136.15. Formacja taka stanowi zwykle zapowiedź większej zmienności cen, jednakże od wczoraj jesteśmy świadkami bardzo wąskiej konsolidacji pod poziomem 136.00. Można się spodziewać, że dojdzie tu do dynamicznego wybicia poza jej zakres. Jeśli rynek by się wybił z formacji góra, to liczyć należałoby się z umocnieniem europejskiej waluty do poziomu przebitej wcześniej linii trendu wzrostowego, która zlokalizowana jest przy cenie 136.75 (są to również okolice 38,2% zniesienia ostatniego spadku). Zatrzymanie wzrostowego odbicia w tych okolicach nadal nie przekreślałoby perspektyw posiadaczy japońskiej waluty.