W rezultacie reakcja szerokiego rynku na dobre dane o sprzedaży detalicznej była znikoma. Kolejny dzień spadała cena ropy, co przekładało się na zniżki kursów koncernów naftowych. Mimo to cały rynek zachowywał się stabilnie. W ostatnich dwóch godzinach atmosfera na parkiecie jednak pogorszyła się - presja ze strony podaży zwiększyła się, a indeksy szybko ruszyły w dół. Obroty nie były imponujące, ale nieco wyższe od środowych. Po sesji względnie dobre wyniki przedstawił Dell. Dzięki temu nastroje w handlu posesyjnym były nieco lepsze - AHI zakończyło wzrostem o 0,12%. Na wykresach indeksów utworzyły się czarne świece, ale niektóre z szybkich wskaźników znalazły się już blisko stref wyprzedania.
Sesja w USA przełoży się lekko negatywnie na nasz rynek, ale jej wpływ powinien się ograniczyć przede wszystkim do początkowej fazy notowań. Wczoraj rynek przez pierwszą część sesji zachowywał się relatywnie mocno - WIG20 notował nawet 1% wzrost. To mocne zachowanie rynku było w dużej mierze efektem niższej aktywności strony podażowej. Kiedy w dalszej części sesji presja ze strony sprzedających nieco się zwiększyła, rynek zaczął się osuwać. Mimo to indeksy zakończyły dzień umiarkowanymi zwyżkami. Stosunkowo mocny był wczoraj sektor bankowy, a w pierwszej części sesji również TPSA. Słabiej zachowywał się KGHM (skutek spadku ceny miedzi), ale mimo zniżkującej ropy relatywnie mocny był PKN. Na wykresie świecowym WIG20 ukształtowało się doji z dłuższym górnym cieniem. Taka świeca niewiele jednak wniosła do analizy technicznej. Lekko pozytywnie zachowały się wskaźniki techniczne - sygnał kupna wygenerował RSI, a oscylator stochastyczny przeciął od dołu linię sygnalną. Pierwsze wsparcie dla WIG20 na dzisiejszą sesję to środowe zamknięcie - 1837 pkt. Pierwszy opór to wczorajsze maksimum - 1860 pkt.