Jeśli poziomy te zostałyby wyraźnie przekroczone, będziemy świadkami wygenerowania kolejnej, silnej fali umocnienia dolara, która winna sprowadzić kurs do kolejnego, popytowego poziomu, czyli 1.2270, gdzie znajduje się 161,8% wysokości fali aprecjacji euro luty - marzec. Nieco wyżej (1.2485) wsparciem będzie również ostatnie, 61,8% zniesienie rocznego trendu wzrostowego i już samo jego przekroczenie stanowiłoby kolejnej potwierdzenie zdobywania średnioterminowej przewagi przez posiadaczy amerykańskiej waluty. W razie jakiegoś głębszego odreagowania ze wspomnianego poziomu 1.2580 najbliższego oporu doszukiwałbym się przy cenie 1.2733.
USD/JPY
Bardzo technicznie zachowuje się ostatnio rynek dolarjena. Dynamiczne umocnienie amerykańskiej waluty w ubiegłym tygodniu zawdzięczamy tu przekroczeniu linii szyi formacji odwróconej RGR. Aprecjacja dolara zatrzymana została niemal dokładnie na poziomie 107.80, czyli poziomie docelowym, wynikającym z wysokości RGR. Z tego miejsca obserwujemy korektę, która z kolei zatrzymana została na pierwszym wsparciu, czyli 106.57. Sugeruje to dalsze utrzymywanie przewagi posiadaczy amerykańskiej waluty. Jeśli popyt na dolara będzie utrzymywany, to należałoby się liczyć ze skierowaniem rynku do poziomu kwietniowego wierzchołka, który wyznaczony został przy cenie 108.88. Możliwość skierowania się do tego poziomu sugeruje również porażka ostatniego, 61,8% zniesienia (107.10) kwietniowego trendu przeceny dolara. Najbliższym oporem będzie teraz wczorajsze maksimum, czyli okolice 107.80, a wsparciem nadal pozostaje 106.57.
EUR/JPY
Na parze eurojena nadal widoczne jest krótkoterminowe niezdecydowanie. Można założyć, że rynek utworzył tu coś na kształt formacji diamentu i teraz należałoby poczekać na wybicie się poza jego ograniczenia, czyli okolice. 134.50 - 135.80. Warto wspomnieć, że wybicia z diamentów są zwykle dość dynamiczne, co jednak patrząc chociażby na długość ostatniej konsolidacji nie powinno dziwić (im dłuższa konsolidacja, tym silniejsze wybicie). Jest to zatem para dla osób specjalizujących się w grze pod wybicia i wiele wskazuje na to, że niebawem pojawi się tu okazja transakcyjna. Wystarczy zatem jedynie zareagować na wybicie, bowiem z przewidywaniem kierunku, gdy ceny oscylują jeszcze w zakresie formacji, może być już ciężko. Z jednej strony widoczny jest tu dynamiczny trend spadkowy z kwietnia, który formację poprzedza, a zatem diament mógłby być jedynie przystankiem przed dalszą przeceną europejskiej waluty względem jena. Z drugiej jednak strony słabnący wyraźnie jen względem dolara sygnalizuje, że relacja europejskiej waluty do japońskiej ma tu pewne zaległości, które być może zostaną właśnie niebawem dynamicznie nadrobione i japońska waluta straci także względem europejskiej. W takim układzie pierwszym, poważniejszym oporem byłby poziom 137.00, natomiast wyżej również 138.13/25. Głównym podażowym poziomem jest jednak cały czas średnioterminowa linia trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 139.50 i można założyć, że gdyby przeważył jednak wariant dynamicznego umocnienia euro do jena, to jej poziom zdołałby przynajmniej chwilowo zatrzymać kupujących.