Jeśli jednak poniedziałkowy dołek na 1.2580 zostanie przekroczony (a w raz z nim linia trendu), to będziemy świadkami pojawienia się kolejnej fali aprecjacji dolara. Pierwszym, popytowym poziomem byłby wówczas 1.2485, gdzie znajduje się 61,8% zniesienie rocznego trendu wzrostowego. Zejście niżej stanowiłoby już zapowiedź kontynuacji średnioterminowego umocnienia amerykańskiej waluty.
USD/JPY
Z ciekawą sytuacją mamy do czynienia na rynku dolarjena. Dziś rano udało się kupującym amerykańską walutę dotrzeć do poziomu poniedziałkowego maksimum w okolice 107.77. Tutaj krótkoterminowa sytuacja jest mniej więcej podobna, jak na eurodolarze, czyli również rynek stoi przed możliwością utworzenia formacji podwójnego (na tej parze) szczytu. Wiele zależy właśnie od zachowania się cen w czasie najbliższych godzin, gdzie rozstrzygną się losy poziomu 107.77. Jeśli zostanie on przebity liczyć należałoby się ze zniesieniem całego, majowego spadku, czyli ze wzrostem ceny dolara do poziomu 108.88. Jeśli jednak nie uda się popytowi trwale wyprowadzić cen ponad ten poziom, wówczas rynek winien skierować się ponownie na poziom wsparcia przy ok. 106.57 i jeśli zostałoby ono przekroczone, to sygnał sprzedaży wynikający z realizacji formacji podwójnego szczytu winien sprowadzić cenę dolara do okolic 105.30.
EUR/JPY
Z około półmiesięcznej formacji przypominającej diament (nieco przekrzywiony) próbuje się właśnie wybić rynek eurojena. Wybicie szykuje się górą, a zatem przeważyłby tu wariant podążania za zmianami na dolarjenie. Japońska waluta ma względem tamtej pary w ostatnim czasie nieco zaległości w deprecjacji. Warto na eurojena zwrócić teraz uwagę, szczególnie osoby specjalizujące się w grze na wybicia z konsolidacji. Wybicia z formacji diamentów bywają bowiem stosunkowo silne i trwałe (bez ruchu powrotnego), zatem wiele wskazuje na to, że przed nami nieco silniejszy trend na tej parze. Najbliższym oporem będzie zeszłotygodniowe maksimum, które wyznaczone zostało przy cenie 136.21. Wyjście wyżej doprowadzić powinno do ataku na kolejny, podażowy poziom, który wyznaczyć można w okolicy 137.00 (między innymi przebita wcześniej, średnioterminowa linia trendu wzrostowego). Wsparciem nadal pozostaje dolne ograniczenie diamentu, czyli krótkoterminowa linia trendu wzrostowego (na 134.58) oraz nieco niżej dołek majowej konsolidacji, znajdujący się na 134.21.