Tuż po godzinie 19.00 raport Sekretarza Skarbu Johna Snow'a wskazujący na mocne zaostrzenie stanowiska amerykańskiej administracji wobec uwolnienia kursu chińskiego juana spowodował natychmiastową aprecjację dolara. Kurs EUR/USD zniżkował aż do 1.2585, a więc w pobliże lokalnego poniedziałkowego minimum na poziomie 1.258. Obecnie (8:50) obserwujemy ruch powrotny, a kurs wynosi 1.2625.
Wczorajszy raport Sekretarza Stanu Johna Snow'a złożony przed Kongresem przyniósł dalsze zaostrzenie sytuacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Nacisk amerykańskiej administracji wobec uwolnienia chińskiego juana wzbiera na sile - raport wskazuje na możliwość zaklasyfikowania Chin, jako kraju "manipulującego własną walutą w kategoriach prawa handlowego Stanów Zjednoczonych", jeśli chińskie władze nie uczynią żadnego kroku w ciągu kilku najbliższych miesięcy w celu rozwiązania spornej kwestii. Tym samym w przypadku braku kompromisu USA stoją na progu szeroko zakrojonej wojny handlowej z Chinami. Jej wstępem jest niedawno przedsięwzięte ograniczenie importu kilku kategorii tekstyliów w drodze nałożenia taryf celnych przez rząd amerykański. Raport wywołał także mocny impuls wzrostowy na rynku akcji.
Opublikowany wczoraj wskaźnik PPI wzrósł w ujęciu miesięcznym 0.6% czyli nieznacznie bardziej niż się tego rynek spodziewał (0.4%). Dzisiaj poznamy wartość znacznie ważniejszego wskaźnika CPI. Jeżeli pokaże on narastającą presję cenową, może utwierdzić to rynek w przekonaniu o kolejnych podwyżkach stóp procentowych, co z pewnością stałoby się wsparciem dla dolara.