W przypadku pary dolara do złotego przebita została luką bessy przyspieszona linia trendu wzrostowego, jak również wewnętrzna linia trendu. Sugerowałoby to zatem możliwość kontynuacji krótkoterminowej aprecjacji złotego do poziomu 3.23, gdzie znajduje się dolne ograniczenie niemal 2-miesięcznego kanału wzrostowego. Tam też można się spodziewać próby zatrzymania umocnienia krajowej waluty. Wsparciem jest również poziom 3.25, w którego okolicach znajduje się ostatnie, 61,8% zniesienie niedawnego trendu umocnienia dolara. Jeśli spadek nie zszedłby pod ten poziom, to nadal krótkoterminową przewagę mieliby posiadacze dolara. Głównym oporem nadal pozostaje 3.35, gdzie zlokalizowane są szczyty z początku tygodnia (i tym samym maksima całego trendu). Nieco wyżej podaż będzie również widoczna przy 3.3835, gdzie znajduje się teraz górne ograniczenie wzrostowego kanału.
EUR/PLN
Z około 2-tygodniowym, wzrostowym kanałem mamy obecnie do czynienia na parze eurozłotego. Dzisiejsze umocnienie doprowadziło do zejścia cen w obręb dolnego ograniczenia formacji. Jej zakres to obecnie 4.1530 - 4.2385. Biorąc pod uwagę fakt, że formację poprzedza spadek cen, należałoby założyć, że większym prawdopodobieństwem cechował się będzie wariant wybicia z kanału dołem i kontynuacji tendencji aprecjacji złotego. W takim układzie kolejnym, popytowym poziomem byłaby kilkutygodniowa linia trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 4.1250. Nieco niżej chętni do kupna winni się uaktywnić także przy majowym minimum, wyznaczonym na 4.10. Aby mówić o kontynuacji spadku wartości złotego, popyt musiałby się przynajmniej rozprawić z poziomem poniedziałkowego wierzchołka, czyli 4.2250 (61,8% zniesienie niedawnej fali umocnienia złotego). Wówczas zostałaby otwarta droga do poziomu, skąd fala spadkowa została zapoczątkowana, czyli 4.30.
PLN BASKET
Na koszyku również została przebita luką bessy przyspieszona linia trendu wzrostowego i aktualne, popołudniowe umocnienie koszyka wydaje się tu być jedynie ruchem powrotnym. Spadek zatrzymał się jak na razie na 3.7150, czyli przy 50% zniesieniu ostatniej fali aprecjacji koszyka. Jeśli nie udałoby się teraz bykom szybko wyprowadzić kursu ponownie nad 3.74 (zanegowanie sygnału), to liczyć należałoby się z kontynuacją umocnienia złotego. Kolejnym wsparciem byłoby wówczas 3.70, gdzie znajduje się 61,8%, a zejście niżej winno przełożyć się na test majowej dołka (3.6450), choć nieco wyżej popytowo działała będzie jeszcze 1,5-miesięczna linia trendu wzrostowego, znajdująca się aktualnie przy 3.67.