początku roku spadła już o 21%. Przecena kusi, tylko kto powiedział, że nie
może być większa?
Dla nas sesja w Stanach może mieć znaczenie, ale chyba tylko w chwili
otwarcia. Dalszy ciąg notowań to już jednak wyzwanie dla byków. Wczoraj
mieliśmy remis. Linia trendu spadkowego została poważnie naruszona
Kontrakty.gif , ale nie można mówić o definitywnym jej pokonaniu. Popyt nie
był na tyle silny. Tym samym musi się wysilić dziś. Inaczej zagrożona będzie
wczorajsza luka hossy. Warto przypomnieć, że nienaruszona pozostała spadkowa
linia trendu na wykresie indeksu Indeks.gif To jeszcze bardziej umniejsza
znaczenie sygnału na kontraktach. Problemem byków jest też poziom nastrojów.
Po wielkości bazy widać, że dominuje optymizm. Jest to sytuacja wyjątkowa,
by w chwili kreślenia dołka (takie założenie robią przecież kupujący)
nastroje na rynku terminowym były optymistyczne. Najczęściej dołek jest
kreślony w chwili, gdy na rynku panuje pesymizm, a szczyt w chwili dużego
optymizmu. Nie chodzi tu tylko statystykę, ale w ogóle o zasadę gry
rynkowej. Kto ma kupować papiery, gdy większość jest przekonana o wzrostach
i można przypuszczać, że już pod to założenie otworzyła pozycje? Właśnie
dlatego dodatnia baza jest tu problemem dla byków. KJ