Tym samym w przypadku eurodolara została już odsunięta możliwość pojawienia się wzrostowej korekty ostatniego spadku (wspomniany klin miał być tego początkiem). Początek tego tygodnia skutecznie potwierdził przebicie rocznej linii trendu wzrostowego i obecnie to ona będzie teraz poziomem oporu. Aktualnie znajduje się przy 1.2615. Nieco niżej na 1.2560 podażowo działać powinno jeszcze górne ograniczenie załamanego dziś klina zniżkującego. Najbliższym oporem będzie jednak poziom wczorajszej, popołudniowej konsolidacji, czyli okolice 1.2465. Wyjście nad ten poziom stanowiłoby pierwszy sygnał wyczerpywania się krótkoterminowego popytu na amerykańską walutę.
USD/JPY
Nieco mniejsze ruchy widoczne są na dolarze względem jena. Tutaj umocnienie dolara zdołało ledwo przekroczyć zeszłotygodniowe szczyty przy 108.29. Jeśli udałoby się trwale nad nimi pozostać, to otwarta byłaby teraz droga do okolic górnego ograniczenia wzrostowego kanału, które zlokalizowane jest aktualnie przy cenie 109.05. Nieco niżej (108.88) podażowo działać będzie jeszcze kwietniowy wierzchołek. Warto jednak zauważyć, że utrzymywanie się tego kanału na dolarjenie nadal ma tu negatywną dla posiadaczy dolara wymowę i stanowi o możliwości wybicia dołem i wyznaczenia głębszej korekty ostatniego trendu wzrostowego. Póki jednak dolne ograniczenie formacji (107.75) się trzyma, zakładać cały czas należy przewagę posiadaczy dolara.
EUR/JPY
Początek tygodnia wreszcie przełożył się na rozruszanie pary eurojena, która od początku maja wpadła w bardzo ograniczony horyzont. Odzwierciedla ona aktualnie bardziej zachowanie euro, bowiem tutaj również europejska waluta wyraźnie straciła na wartości. W zasadzie można już mówić o wybiciu dołem. Przekroczona została wczoraj linia będąca dolnym ograniczeniem około miesięcznego kanału wzrostowego, natomiast dzisiejsza, poranna fala spadkowa doprowadziła do przekroczenia (na razie chwilowego) majowego dołka na 134.21. Najbliższym wsparciem jest obecnie cena 133.00, gdzie między innymi znajduje się poziom 161,% wysokości majowej konsolidacji. Oporu w krótkim terminie doszukiwałbym się przy wczorajszej, popołudniowej konsolidacji, czyli 134.50 oraz nieco wyżej przy przebitym, dolnym ograniczeniu kanału (135.00). Ewentualne umocnienie euro w tym kierunku traktować należałoby już jako ruch powrotny. Dopiero trwałe wyjście cen ponownie nad ten poziom zneutralizowałoby negatywną dla posiadaczy europejskiej waluty wymowę początku tego tygodnia.