spekulacyjnie zainteresował się "rynkami wschodzącymi" ?
Bardzo daleki jestem od takich twierdzeń. Po pierwsze zdecydowanie nie
przekonują do tego obroty i styl kupna, a po drugie nawet jeśli tak jest, to
do takich spekulacyjnych wzrostów zostało niewiele czasu (i miejsca).
Dlaczego ? Pamiętać przecież trzeba o wyborach, a chwilowe amnezje odnośnie
tego giełdowego niedźwiedziego ciężarka odświeżają takie sesje jak np.
wczorajsze zachowanie Brazylijskiego indeksu. Tam niepokoje polityczne
(korupcje i widmo zwiększonych wydatków - większych deficytów, czyli to co
znamy z własnego podwórka) przeceniło rynek akcji momentami ponad 4%, a i
swoje ucierpiała też waluta. Nas takie sesja na pewno czekają przed
wyborami. Oczywiście zupełnie inną kwestią (i nie koniecznie negatywną) jest
odpowiedź, z jakiego to będzie poziomu ? Podsumowując - sesja USA nam na
dzisiaj nie przeszkadza, a po ostatnich dwóch sesjach oznacza to ... że nam
pomaga. Wprawdzie trudno w przypadku kontraktów mówić o byczych nastrojach
(baza -22 pkt.), ale kontrolę nad rynkiem wyraźnie mają byki i dzisiaj
powinny kontynuować (bardzo powoli) marsz w kierunku 2000 pkt. MP