Pozycja Lotosu dla niewprawionych może okazać się bolesna. Podobnie jak
posiadanie papierów spółki o tej nazwie. Po chwilowym uspokojeniu cena
spadła na nowe minimum dzisiejszych wahań. Tymczasem na kasowym jest
spokojnie. Nikt nie zwrócił uwagi na zaklinanie kursu PKN przez ministra
Sochę. Skąd ten spokój na rynku? Po części oczywiście winowajcą jest Lotos,