Obniżka kursu EUR/USD nie wynika jedynie z negatywnego sentymentu wobec euro, ale z szerokiej aprecjacji dolara, którą można zaobserwować na takich parach jak USD/CHF, USD/JPY czy GBP/USD. Obecnie (8:50) EUR/USD jest notowany po 1.21.
W piątek opublikowano dane na temat bilansu rachunku handlowego Stanów Zjednoczonych za miesiąc maj br.. Zanotowano deficyt w wysokości -57mld$, nieznacznie niższy od oczekiwań na poziomie -58mld$. Powyższe dane nie mogły w żaden sposób zrewidować negatywnego długoterminowego obrazu sytuacji polegającej na systematycznym i bardzo znaczącym zadłużaniu się USA w ciągu ostatnich lat. Jednakże inwestorzy zareagowali na nie entuzjastycznie, doprowadzając do szerokiego umocnienia się dolara amerykańskiego. Pogłębia to wrażenie, iż w ostatnich kilkunastu dniach nawet nieznacznie pozytywna dla waluty amerykańskiej wiadomość, stanowi pretekst do jej zakupu. Wytłumaczeniem tej tendencji może być fakt, iż po narastających problemach politycznych naruszających jedność Unii Europejskiej (nieudane referendum konstytucyjne we Francji i w Holandii), inwestorzy w chwili obecnej nie widzą w euro (ani w żadnej innej walucie) alternatywy dla dominującej pozycji dolara amerykańskiego. Stanowi to pewien zwrot w świadomości uczestników rynku, ponieważ jeszcze kilka miesięcy wcześniej notowaliśmy - głównie w Azji - inicjatywy banków centralnych związane z zamierzoną dywersyfikacją aktywów poprzez częściowe odejście od waluty amerykańskiej.
Bieżący tydzień będzie obfitował w ważne dane makroekonomiczne z USA. Do najważniejszych należy zaliczyć raporty dotyczące przepływów kapitałowych, inflacji (PPI i CPI), sprzedaży detalicznej i rynku nieruchomości (building permits, housing starts).