Reklama

Nie czekamy

Publikacja: 13.06.2005 13:09

A jednak fundusze nie chcą czekać do danych. W momencie gdy nawet ja

dołączyłem na chwilę do sceptyków dalszego wzrostu (w sensie przerwy i

zbierania sił przed dalszym wzrostem), rynek natychmiast ruszył dynamicznie

do góry. Do znudzenia będą zwracać uwagę, że zachowanie rynku z ostatnich

kilkunastu już sesji jest wzorowym przykładem wzrostu po "ścianie strachu".

Reklama
Reklama

Baza na kontaktach też teraz wróciła do niemal -30 pkt. i tylko napędza to

popyt. Nawet słabnący złoty jakoś nie przeszkadza. Przy takim wzroście

sygnałem do odwrotu często nie tylko jest zwrot i przełamanie wsparć

(głęboka korekta), ale także często rynek wchodzi w euforię i przy bardzo

silnie spadającym LOP (uciekające z rynku niedźwiedzie) kreśli szczyty na

nieracjonalnych poziomach. To jeden z niewielu sygnałów pozwalających wbrew

Reklama
Reklama

zasadom łapać górki. Ale to tak tylko "edukacyjnie" wrzucam, bo po pierwsze

nic takiego teraz nie widać (to też sam w sobie argument dla byków), a po

drugie obraz LOP zacierać będzie w tym tygodniu fakt zmiany serii. 82 83

maks. kontraktów 1987 pkt., maks. indeksu 2010,94 pkt. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama