A jednak fundusze nie chcą czekać do danych. W momencie gdy nawet ja
dołączyłem na chwilę do sceptyków dalszego wzrostu (w sensie przerwy i
zbierania sił przed dalszym wzrostem), rynek natychmiast ruszył dynamicznie
do góry. Do znudzenia będą zwracać uwagę, że zachowanie rynku z ostatnich
kilkunastu już sesji jest wzorowym przykładem wzrostu po "ścianie strachu".