Reakcja rynku i na dane, i na informacje ze spółek była spokojna. Indeksy przez cały dzień trzymały się blisko poniedziałkowych zamknięć. Na dwie godziny przed końcem sesji była próba podciągnięcia rynku. Kiedy jednak DJIA i S&P500 dotarły do poziomów maksimów z ostatnich dwóch tygodni doszło do osłabienia. Obraz techniczny rynku po wczorajszej sesji właściwie się nie zmienił. Indeksy DJIA i S&P500 już od ponad trzech tygodni znajdują się w ramach konsolidacji, która przypomina tę z listopada ub. r. Jeżeli scenariusz z końca ub. r. będzie w dalszym ciągu realizowany, to na najbliższych sesjach rynek powinien opuścić konsolidację górą i rozpocząć jeszcze jedną, ostatnią, falę wzrostową.

Sesja na naszym rynku miała nieco zaskakujący przebieg. W poniedziałek rynek zachowywał się relatywnie mocno, wczoraj wyjątkowo słabo. Tak jak nie było istotnych powodów dla mocnego zachowania rynku w poniedziałek, tak nie było istotnych przyczyn wczorajszej słabości. Na wykresie WIG20 ukształtowała się wysoka czarna świeca, która w połączeniu z poprzednią może złożyć się na formację objęcia bessy. Handel nie był jednak aktywny, a obroty w porównaniu z poniedziałkowymi wyraźnie się zmniejszyły. Niektóre z szybkich wskaźników technicznych wygenerowały sygnały sprzedaży. Mimo słabego zachowania rynku w trakcie wczorajszej sesji, trudno na obecnym etapie przesądzać dłuższą korektę spadkową. Bardziej prawdopodobna jest konsolidacja, po której rynek ponownie powinien zmierzyć się z lokalnymi szczytami z początku kwietnia.